– Brak jest jakichkolwiek podstaw do uwzględnienia jego wniosku – poinformował rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak. Stanowisko śledczych zostało we wtorek (18 sierpnia) przekazane Sądowi Okręgowemu w Warszawie.
Wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego wpłynął do warszawskiego sądu 4 sierpnia. Polityk zadeklarował w nim, że stawi się przed organami wymiaru sprawiedliwości, pod warunkiem że będzie odpowiadał z wolnej stopy. Jako miejsce pobytu wskazał Tyraspol, stolicę separatystycznego Naddniestrza. Przesyłka została nadana właśnie stamtąd.
Prokuratura przeciwko listowi żelaznemu dla Romanowskiego
Prokuratura zakwestionowała przede wszystkim wiarygodność deklaracji dotyczącej miejsca pobytu Romanowskiego. Według Nowaka nie uprawdopodobniono dotychczas, że podejrzany rzeczywiście przebywa w Tyraspolu. Samo jego oświadczenie – zdaniem śledczych – jest niewystarczające. Prokuratura wskazuje ponadto, że według wstępnych danych Romanowski w ciągu ostatnich pięciu lat nie przekraczał granicy Mołdawii.
List żelazny jest dokumentem, który może zagwarantować osobie przebywającej za granicą pozostawanie na wolności do prawomocnego zakończenia postępowania, jeśli zobowiąże się ona m.in. do stawiania się na wezwania i nieutrudniania postępowania.
Śledztwo ws. Funduszu Sprawiedliwości
Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wobec polityka wydano Europejski Nakaz Aresztowania oraz list gończy. Od dłuższego czasu przebywa on poza Polską. Wcześniej uzyskał na Węgrzech azyl, który po zmianie władzy został mu odebrany.
Ostateczną decyzję w sprawie wniosku o list żelazny podejmie Sąd Okręgowy w Warszawie. Negatywne stanowisko prokuratury nie przesądza o rozstrzygnięciu sądu.
Czytaj też:
Przełom w sprawie Romanowskiego? Tusk wskazał miejsce pobytu "na 99 proc."
