"Sąd Okręgowy Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, uchylając środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania od momentu uprawomocnienia się orzeczenia! Mój Klient na terytorium Polski nie będzie mógł być zatrzymany i tymczasowo aresztowany, a ENA "upada", jeśli postanowienie Sądu się uprawomocni" – poinformował prawnik.
Lewandowski dodał: "Sąd stwierdził przy tym, że nie ma żadnego potwierdzenia, aby Marcin Romanowski był na terytorium Naddniestrza, ale nie ma to znaczenia dla wydanie listu skoro na pewno nie przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a przepis wymaga wyłączenia ustalenia co do tej okoliczności".
"Wydanie listu żelaznego – na tym etapie śledztwa – jest uzasadnione interesem publicznym. Nie ma obecnie obawy, aby Marcin Romanowski podejmował działania o charakterze matactwa. Inne osoby występujące w śledztwie nie są tymczasowo aresztowane. Śledztwo może być kontynuowane z udziałem posła po jego stawiennictwie i leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości. Bardzo mądra decyzja Sądu" – podsumował mec. polityka PiS.
List żelazny to oficjalny dokument wydawany przez sąd okręgowy, który gwarantuje oskarżonemu lub podejrzanemu przebywającemu za granicą powrót do kraju i odpowiadanie z wolnej stopy bez obawy o tymczasowe aresztowanie. Umożliwia on bezpieczny udział w procesie karnym osobom, którym grozi areszt lub które ukrywają się poza granicami Polski. Osoba objęta musi przestrzegać zasad zapisanych w Kodeksie postępowania karnego.
Sprawa Romanowskiego i Naddniestrze
Romanowski zwrócił się do sądu o wydanie listu żelaznego, który umożliwiłby mu udział w postępowaniu z wolnej stopy. Pismo zostało nadane w Tyraspolu.
Naddniestrze jest separatystycznym regionem Mołdawii, pozostającym pod silnym wpływem Rosji i jej służb specjalnych, przede wszystkim Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB).
Ostateczna decyzja w sprawie wydania Romanowskiemu listu żelaznego zapadła na posiedzeniu zaplanowanym na 30 września.
Czytaj też:
Nowe kłopoty Romanowskiego? Policja miała przeszukać jego węgierskie mieszkanie Czytaj też:
Przełom w poszukiwaniach Romanowskiego? Rutkowski: Mogę wskazać kraj
