"Kapitulacja polskiego państwa". Adwokat o decyzji ws. Romanowskiego

"Kapitulacja polskiego państwa". Adwokat o decyzji ws. Romanowskiego

Dodano: 
Marcin Romanowski, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości
Marcin Romanowski, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości Źródło: PAP / Paweł Supernak
Marcin Romanowski uzyskał list żelazny. – Jeżeli nie ma innej możliwości, to polskie państwo sięga po takie rozwiązania – stwierdził mec. Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

"Sąd Okręgowy Warszawie wydał Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, uchylając środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania od momentu uprawomocnienia się orzeczenia! Mój Klient na terytorium Polski nie będzie mógł być zatrzymany i tymczasowo aresztowany, a ENA "upada", jeśli postanowienie Sądu się uprawomocni" – poinformował w środę mec. Bartosz Lewandowski.

Jak podkreślił prawnik: "Sąd stwierdził przy tym, że nie ma żadnego potwierdzenia, aby Marcin Romanowski był na terytorium Naddniestrza, ale nie ma to znaczenia dla wydanie listu skoro na pewno nie przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, a przepis wymaga wyłączenia ustalenia co do tej okoliczności".

Mec. Rosati: Inne instrumenty okazały się nieskuteczne

Sytuację skomentował w środę w rozmowie ze stacją Polsat News. mec. Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

– Celem postępowania karnego jest nie tylko wykrycie, czy doszło do popełnienia przestępstwa, zebranie dowodów, ale także pociągnięcie do odpowiedzialności karnej osoby, której można postawić zarzut, czy która na końcu, jeżeli uzna tak sąd, będzie za to odpowiadała – powiedział adwokat.

Jak podkreślił Rosati: "Niestety trzeba też jasno powiedzieć, że list żelazny jest w pewnym sensie kapitulacją polskiego państwa, dlatego że inne aktywne instrumenty procesowe, które mają zapewnić stawiennictwo podejrzanego czy osoby poszukiwanej, a już tak umownie mówiąc ściganej, przed polskim wymiarem sprawiedliwości okazały się po prostu nieskuteczne".

Adwokat: List żelazny realnie może zapewnić stawiennictwo Romanowskiego

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej zwrócił uwagę na Węgry, które nie ułatwiły zadania polskim śledczym. – Z przyczyn w tym wypadku przede wszystkim leżących po stronie państwa węgierskiego, ale też bierności polskiego państwa, które nie zdecydowało się na zaskarżenie Węgier do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z uwagi na niewykonywanie wiążących traktatów europejskich w kontekście wykonywania europejskich nakazów aresztowania, ale także nie wdrożono procedury ekstradycyjnej – powiedział mec. Rosati.

Adwokat zaznaczył, że list żelazny jest tym instrumentem, który "realnie może zapewnić stawiennictwo Marcina Romanowskiego przed polskim wymiarem sprawiedliwości". – I ja z punktu widzenia obowiązujących przepisów dokładnie w taki sposób patrzę na tę konkretną sprawę – dodał.

– Jeżeli nie ma innej możliwości, to polskie państwo sięga po takie rozwiązania, o których dzisiaj rozmawiamy. Jeżeli w ten sposób na to spojrzymy, to w istocie nie jest to nic zaskakującego – podkreślił mec. Rosati.

Czytaj też:
"Szczyt hipokryzji". Żurek wściekły po sukcesie Romanowskiego
Czytaj też:
Prokuratura reaguje na decyzję sądu ws. Romanowskiego. "Nie możemy zaufać"

Źródło: Polsat News / X, DoRzeczy.pl
Czytaj także