Nowa Lewica ogłosiła w sobotę inaugurację letniej trasy pod hasłem "Lewica dowozi". Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oświadczył, że ugrupowanie chce spotkać się z wyborcami w dziesiątkach miejscowości, gdzie będzie mówić o swoich osiągnięciach w rządzie i wyzwaniach na rok przed wyborami parlamentarnymi. Wśród sukcesów Gawkowski wymienił m.in. wprowadzenie renty wdowiej oraz możliwość transkrypcji aktu jednopłciowego "małżeństwa" zawartego za granicą.
– Lewica w rządzie pokazała, że kiedy jej się słucha, notowania rządu rosną. Lewica w rządzie dała nadzieję milionom ludzi – mówił wicepremier. – Chcemy opowiadać o naszych sukcesach, rozmawiać z wami o tym, co was trapi, co wam się podoba, ale także o tym, co wymaga zmiany – oznajmił.
Dziemianowicz-Bąk: Bosak, Mentzen i Braun zacierają ręce
W sobotnim wydarzeniu w podwarszawskich Falentach uczestniczyła również minister rodziny, pracy i polityki społecznej. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk stwierdziła, że celem Lewicy jest powstrzymanie "marszu skrajnej prawicy do władzy".
– Skrajnej prawicy, która jak pleśń wyrasta na nierównościach społecznych, na zanikaniu więzi społecznych, na lęku, strachu, frustracji, złości i niepewności. I nic dziwnego. Bo jeżeli ktoś pracuje bez wytchnienia, bez płatnego urlopu, bez nadgodzin, z poczuciem, że z dnia na dzień może pracę stracić, to przychodzi po ciężkiej robocie do domu, siada przed komputerem i pisze nienawistny komentarz o Ukraińcach, o tej strasznej Unii Europejskiej albo o wstrętnych urzędniczkach. Robi to dlatego, że chce gdzieś dać ujście swojej frustracji, swojej złości, swoim emocjom – przekonywała.
– A pan Bosak, pan Mentzen, pan Braun zacierają ręce. Oni doskonale wiedzą, że im więcej tych problemów, im więcej złości, im więcej nienawiści i frustracji, tym wyższe słupki poparcia i lepszy wynik w wyborach. Dlatego oni, skrajna prawica, nigdy nie rozwiążą waszych problemów, problemów zwykłych ludzi. Codziennymi problemami zwykłych ludzi skrajna prawica się karmi, żywi, na tych problemach się po prostu tuczy – kontynuowała Dziemianowicz-Bąk.
– Nasza odpowiedź musi być jedna, zdecydowana, solidarna: opiekuńcze, sprawne, dobre państwo, które nikogo nie zostawia z tyłu – dodała.
Czytaj też:
"Prawdziwi komuniści, czekiści". Poseł KO ostro o partii Razem Czytaj też:
Sondaż: PiS i Konfederacja bez większości. Partia Brauna języczkiem u wagi
