Czarnek tłumaczy działania PiS. "Zupełnie inna była Ukraina, wojna i Rosja"

Czarnek tłumaczy działania PiS. "Zupełnie inna była Ukraina, wojna i Rosja"

Dodano: 
Przemysław Czarnek (PiS)
Przemysław Czarnek (PiS) Źródło: PAP / Marcin Obara
Zupełnie inna była wówczas Ukraina, zupełnie inna była wojna i zupełnie inna była Rosja – mówił Przemysław Czarnek o wydatkach rządu PiS na pomoc Ukrainie na początku wojny.

Nie milkną echa wokół przekazania Ukrainie pocisków do systemu Patriot. – Polska znajduje się w grupie sześciu użytkowników systemu Patriot z rakietami PAC-3 w NATO. Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie oraz dowódcy sił połączonych i amerykańskich w Europie, generała Grynkiewicza, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników, podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot – poinformował w poniedziałek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.

Pociski PAC-3 MSE to jedne z najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. W obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz ataku USA i Izraela na Iran oraz intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym. Są przy tym bardzo drogie – jedna sztuka kosztuje kilka milionów dolarów.

Kosiniak-Kamysz przekazał, że łącznie przekazane Ukrainie donacje wyniosły ok. 16 mld 450 mln zł, z czego w latach 2024-2026 wartość ta wyniosła 1 mld 550 mln zł, czyli ok. 10 proc. wszystkich donacji. Wicepremier ocenił we wpisie na platformie X, że "hipokryzja i zakłamanie polityków PiS nie znają granic". "Najpierw przekazywali wszystko co się dało Ukrainie – i dobrze – choć dziś się tego wstydzą, ścigając się z Braunem. Krytykują przekazanie sprzętu, choć przekazali go o wartości DZIESIĘCIOKROTNIE wyższej" – wskazał.

Czarnek: Zupełnie inna była wojna

W programie "Graffiti" na antenie Polsat News Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, tłumaczył, że na początku wojny najważniejsze było przetrwanie Ukrainy, co miało bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo naszych granic. – Interes był taki, żeby Ukraina ustała, bo wówczas rozpędzona Rosja, która zajęłaby i przejęła to państwo, stałaby się dla nas śmiertelnym niebezpieczeństwem – mówił. Zaznaczył jednak, że wówczas sytuacja "diametralnie różniła się od obecnej". – Zupełnie inna była wówczas Ukraina, zupełnie inna była wojna i zupełnie inna była Rosja – stwierdził.

– Dzisiaj zmieniło się wszystko. Rosja jest jakby słabsza, a Ukraińcy są w innym punkcie wojny dzięki pomocy Polski. Bez tego wsparcia niepodległej Ukrainy mogłoby już dzisiaj nie być – zaznaczył wiceprezes PiS.

– Ta pomoc polegała również na wsparciu dyplomatycznym, po to, żeby obudzić świat i żeby świat zaczął pomagać. Ukraina jest dziś zdecydowanie silniejsza, z dużo większym wsparciem globalnym, uruchomionym właśnie dzięki ówczesnej polskiej dyplomacji – dodał.

Czytaj też:
Bosak przypomniał wpis szefa MON. "Wprowadzał opinię publiczną w błąd"

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: Polsat News
Czytaj także