Znana platforma przedstawia film Międlara jako "poruszający dokument o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu i ich bolesnym dziedzictwie". "Film, oparty na relacjach, zdjęciach i nagraniach, nie daje prostych odpowiedzi, lecz skłania do refleksji nad pamięcią, winą, strachem i ranami, które do dziś wpływają na relacje polsko-ukraińskie" – czytamy w opisie produkcji.
Dokument porusza kwestię zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.
Film "Sąsiedzi – Preludium" nie jest jednak nową produkcją. Premiera dokumentu odbyła się już dwa lata temu. Teraz zajmuje wysokie 6. miejsce w zestawieniu Amazon Prime.
Kim jest Jacek Międlar?
Jacek Międlar był duchownym, należącym do Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, ale w 2016 roku opuścił zgromadzenie.
Były ksiądz zaangażował się w działalność środowisk narodowych. W 2021 roku został skazany przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu na rok prac społecznych za nawoływanie do nienawiści. Sprawa dotyczy jego przemówienie z 2017 roku z okazji święta niepodległości. Były ksiądz przez rok będzie musiał nieodpłatne wykonywać prace na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w miesiącu
Międlar był oskarżony o nawoływanie do nienawiści. Chodziło o publiczne znieważanie na tle różnic narodowościowych i wyznaniowych. Sprawa dotyczyła słów, jakie padły pod adresem osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej. Szczególnie chodziło o wypowiedź, w której Międlar stwierdził, że "to, że synagogi mogą tutaj stać, na naszej polskiej ziemi we Wrocławiu, to że Dutkiewicz i Żydzi mogą się w nich upajać talmudyczną nienawiścią, to jest tylko wynik naszej tolerancji graniczącej z brakiem roztropności".
Były ksiądz prawomocnie skazany
Aktywista zaatakował również naczelnego "Gazety Wyborczej" Adama Michnika, mówiąc o "tubach propagandowych, która jest obok nas, Żydo-Ukraińca Szechtera zwanego Michnikiem" oraz "żydowskiej, marksistowskiej hordzie".
Sąd uznał go winnym nawoływania do nienawiści i skazał na rok ograniczenia wolności poprzez nieodpłatne wykonywanie prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w miesiącu.
W lutym 2023 r. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, co oznaczało prawomocne skazanie Jacka Międlara za nawoływanie do nienawiści. Sąd wymierzył aktywiście rok ograniczenia wolności z koniecznością świadczenia prac społecznych.
Czytaj też:
Międlar dziennikarzem SDP. Jest komentarz Skowrońskiego Czytaj też:
"Przepraszam". Oświadczenie prezesa SDP ws. Jacka Międlara
