25-letnia Angelika N. i jej 20-letni kochanek Dawid Z. zostali skazani na 25 lat więzienia za brutalne zabójstwo 78-letniego dziadka kobiety Józefa D. Mąż Angeliki, 26-letni Kamil N., trafi za kraty na 20 lat za pomocnictwo. Wyrok jest nieprawomocny.
Do szokującej zbrodni doszło 2 lutego 2025 r. około godz. 6:00 rano w Gdańsku-Brzeźnie. Józef D. wyszedł z domu do kościoła na mszę św. Na ulicy czekał na niego Dawid Z. Młody mężczyzna zaatakował seniora, zadając mu kilkanaście ciosów tłuczkiem do mięsa w głowę i twarz. Według ustaleń śledczych, w tym samym czasie Kamil N. stał na czatach. Zbrodnia miała być finałem planu, który wcześniej cała trójka wspólnie omówiła.
Zabił seniora tłuczkiem do mięsa. Bo chciał zaimponować kochance
Co było motywem morderstwa? Jak opisał "Super Express", Angelika N. i jej mąż mieszkali z seniorem w jednym domu. Mieli coraz bardziej popadać z nim w konflikt. Ponadto marzyli o własnym biznesie. Kluczem do nowego życia miała być dla nich nieruchomość należąca do Józefa D. Chodziło o mieszkanie i ogród w atrakcyjnej części Gdańska, niedaleko plaży. Jednak emeryt nie chciał się wyprowadzić ani przepisać majątku.
Angelika N. częściowo przyznała się do winy. Potwierdziła, że napaść na jej dziadka była zaplanowana. Kamil N. nie przyznał się do udziału w zabójstwie. Przekonywał, że rozmowy o zbrodni traktował jak "głupie gadanie". Sąd nie dał jednak wiary, że był jedynie biernym obserwatorem.
Z kolei Dawida Z. przyznał się do zabójstwa. Tłumaczył, że był zakochany w Angelice. – Wydaje mi się, że wtedy chciałem jej pokazać, że byłem w stanie zrobić dla niej wszystko – mówił na sali sądowej. Podkreślił, że kobieta nakłoniła go do zbrodni, opowiadając o swoim dziadku w bardzo złym świetle. Zdaniem prokuratury, cała trójka działała wspólnie i w porozumieniu.
