"Turbo przeinaczenie Giedroycia". Wielomski i Karwelis o polityce wschodniej III RP

"Turbo przeinaczenie Giedroycia". Wielomski i Karwelis o polityce wschodniej III RP

Dodano: 
Adam Wielomski (P) i Jerzy Karwelis (L) na kanale Do Rzeczy
Adam Wielomski (P) i Jerzy Karwelis (L) na kanale Do Rzeczy Źródło: DoRzeczy
Różnica między tradycyjną doktryną Giedroycia a "turbogiedroycizmem" naszych elit politycznych jest dość prosta – uważa Adam Wielomski.

W nowym odcinku na kanale YouTube Do Rzeczy Jerzy Karwelis i Adam Wielomski rozmawiali o polityce wschodniej III RP. Ich zdaniem mamy do czynienia ze swego rodzaju doktryną "turbogiedroycia", pod którą sam Giedroyć zapewne by się nie podpisał. Rozmowa dotyczyła prowadzonej polityki, ale punktem wyjścia był wywód Jana Marii Rokity o tym, że Polska powinna popierać przeciwko Rosji każdą Ukrainę, nawet biorącą na sztandary SS Galizien i kontrowersyjny fragment przemówienia prezydenta Karola Nawrockiego, w którym współcześni Rosjanie zostali określeni jako Sowieci.

Wielomski: Celem ULB było zapobieżenie konfrontacji

Politolog i historyk myśli politycznej publikujący m.in. w tygodniku "Do Rzeczy" argumentował, że Juliusz Mieroszewski, a za nim Jerzy Giedroyć rzeczywiście ukuli często powtarzane przez polskie elity hasło, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy, ale nie była to koncepcja konfrontacyjna względem Rosji. Jej celem było właśnie zapobieżenie walki rosyjsko-polskiej poprzez stworzenie niepodległych i neutralnych państw: Ukrainy, Litwy i Białorusi (ULB).

Wielomski podkreślił, że Giedroyć był człowiekiem pokojowym i był wrogi imperializmowi radzieckiemu, ale nie był wrogiem Rosji jako takiej w jej granicach etnicznych. – Jego pomysł stworzenia państw buforowych miał służyć uniknięciu konfliktu z Rosją – powiedział publicysta. Dodał też, że Giedroyć nie przewidywał rozwoju na Ukrainie banderyzmu, zakładając, że było to zjawisko marginalne i krótkotrwałe, które już się nie odrodzi.

Wywód Rokity. Karwelis: Giedroyć przewrócił się w grobie

Karwelis dodał, że Giedroyć traktował wspomniane elementy łącznie – budowę państw buforowych i jednocześnie zadbanie o dobre stosunki z Rosją. – Nigdy w jego doktrynie nie było czegoś takiego, że budujemy ten kordon sanitarny przeciwko Rosji – powiedział. – To jest turbo przeinaczenie Giedroycia. Myślę, że on przewrócił się parę razy w grobie, jak usłyszał, co mówi Jan Maria Rokita – powiedział Karwelis.

Wersja "turbo" w polityce wschodniej III RP

Zdaniem Wielomskiego współczesna polityka wschodnia polskich elit, choć często wywołuje doktrynę Giedroycia, w swej istocie zasadniczo się od niej różni.

Różnica między giedroycizmem naszej elity politycznej a oryginalnym Giedroyciem jest moim zdaniem dosyć prosta. Giedroyć chciał państw buforowych pomiędzy Rosją a Polską. Turbogiedroycizm zakłada, że te państwa, które miały być buforowe, mają być częścią Zachodu, częścią systemu NATO i mają być wschodnią flanką Zachodu w konfrontacji z Rosją – ocenił politolog. – Giedroyć takiej konfrontacji nie chciał – podkreślił.

Atak Rosji na Ukrainę

Wielomski przypomniał w tym kontekście, że bezpośrednim powodem rozpoczęcia wojny z Ukrainą przez Rosję było ogłoszenie przez prezydenta Zełenskiego na monachijskiej konferencji bezpieczeństwa w styczniu 2022 roku, że Ukraina chce wejść do NATO. – [...] Giedroyć, gdyby dożył [...] na pewno zdawałby sobie sprawę z tego, że wejście Ukrainy do NATO, oznacza wojnę. Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że jest to czerwona linia, której Rosja może nie wytrzymać [...] Spodziewam się raczej, że Giedroyć chciałby zachować pokój między Rosją a Ukrainą – dodał.

Nie Związek Sowiecki

Wielomski i Karwelis podkreślili, że współczesna Rosja nie jest już komunistycznym Związkiem Sowieckim, jak niekiedy jest to przedstawiane w naszym kraju. Sowiety tworzyło wiele republik i narodów. Rosja jest dziś przeciwnikiem Polski na arenie międzynarodowej, co jest naturalne w stosunkach międzynarodowych, ale nie jest to przeciwnik o charakterze ideologicznym o komunistycznym ustroju państwowym.

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także