Prezydent Koszalina Tomasz Sobieraj wezwał ukraińskiego samorządowca do zaprzestania działań, które mogą być odbierane jako gloryfikowanie osób i organizacji odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach.
Sprawę nagłośnił Jan Kazimierz Adamczyk, szef Nowej Nadziei w regionie koszalińskim. Polityk zwrócił uwagę na działania podejmowane w Iwano-Frankiwsku, 200-tysięcznym mieście partnerskim Koszalina. – Wrażenie jest takie, że to miasto i jego władze jeszcze mocniej niż cała Ukraina wspierają Stepana Banderę, OUN, UPA – wylicza Jan Kazimierz Adamczyk i dodaje: – Dzieci biorą tam udział w organizowanych dla nich konkursach poezji o Banderze, mer ustawia się niemal zawsze na tle banderowskich flag, chcą nazywać imieniem Bandery i UPA ulice.
Nowa Nadzieja wystosowała do prezydenta Koszalina Tomasza Sobieraja apel, w którym wezwała władze miasta do reakcji i wywarcia presji na władze Iwano-Frankiwska, nie wykluczając nawet zerwania współpracy. "Wskazać trzeba, że ideologia ta wymierzona jest przeciwko Polsce i przeciwko Polakom. Nie da się, mimo że część elit chciałaby tak rozumieć rzeczywistość, oddzielić tej ideologii od antypolonizmu, kreując jej obraz jako wynik wojny obronnej, którą Ukraina toczy z Rosją" – napisali autorzy apelu.
Prezydent Koszalina pisze do mera Iwano-Frankiwska
Włodarz miasta odpowiedział działaczom Nowej Nadziei, przyznając, że podziela ich oburzenie. "Przyjmuję przedstawiony przez Państwa apel i podzielam wyrażone w nim oburzenie. Uważam, że kwestie związane z pamięcią o ofiarach zbrodni popełnionych przez OUN i UPA nie mogą być pomijane ani relatywizowane, szczególnie w relacjach pomiędzy miastami, które deklarują partnerstwo i wzajemny szacunek. Zapewniam, że jako Prezydent Koszalina zwracam się w tej sprawie do władz Iwano-Frankiwska, przedstawiając moje stanowisko i wzywając do zaniechania działań, które mogą być odbierane jako gloryfikowanie ideologii i osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności polskiej" – napisał prezydent Koszalina.
Znacznie ostrzejszy ton znalazł się w liście skierowanym bezpośrednio do mera Iwano-Frankiwska. "Z najwyższym oburzeniem i stanowczym sprzeciwem przyjmuję informację o Pana działaniach dotyczących upamiętniania oraz gloryfikowania osób i środowisk związanych z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armią, a także ideologii nacjonalistycznej związanej z ruchem banderowskim. Jako Prezydent Koszalina, miasta partnerskiego Iwano-Frankiwska, wzywam Pana do zaniechania działań, które mogą być odczytywane jako gloryfikowanie OUN, UPA oraz osób odpowiedzialnych za zbrodnie popełnione na ludności polskiej" – napisał Sobieraj.
Prezydent podkreślił również, że sprawa ma szczególne znaczenie dla mieszkańców Koszalina ze względu na powojenną historię miasta.
"Nie można budować europejskiej przyszłości poprzez gloryfikowanie ideologii, która prowadziła do przemocy wobec całych grup narodowych. Nie można również oczekiwać prawdziwego pojednania bez poszanowania pamięci ofiar. Kwestia ta ma dla mieszkańców Koszalina wymiar szczególny. Po II wojnie światowej do naszego miasta przybyło wielu Polaków wysiedlonych z dawnych Kresów Rzeczypospolitej, w tym z Wołynia i Galicji Wschodniej. Wśród mieszkańców Koszalina i ich rodzin są osoby, które osobiście doświadczyły skutków tamtych wydarzeń, utraciły swoich bliskich, rodzinne domy i całe dotychczasowe życie" – zaznaczył.
Apel dotyczący rozważenia zakończenia partnerstwa z Iwano-Frankiwskiem, ma trafić do radnych Koszalina. Mogą oni zająć się sprawą podczas jednej z najbliższych sesji Rady Miejskiej.
Czytaj też:
Deputowany z Kijowa chce ukraińskich nazw dla polskich miast. "To nasze prawo" Czytaj też:
"To nie UPA jest problemem". Ustępujący ambasador mówi o suwerenności Ukrainy
