Z innej perspektywy Sporo mówiło się ostatnio o grillu u Mateusza Morawieckiego. Choć tego typu wydarzenia organizowane są w wielu miejscach świata, to partyjny grill byłego premiera różnił się tym, czym mógł się różnić tylko w Polsce.
Otóż tylko w pięknym kraju nad Wisłą możliwe jest, aby tego dnia lider prorozwojowej formacji wystarał się u biskupa miejsca o dyspensę od piątkowego postu od pokarmów mięsnych. Wszystko po to, by katolicy, którzy będą uczestniczyć w grillowym party organizowanym w piątek, nie mieli dylematu sumienia. Zupełnie abstrahując od sympatii lub braku sympatii wobec Morawieckiego – ten gest wzbudza mój głęboki szacunek.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
