Śmierć Dolly Parton wstrząsnęła światem muzyki. Legendarna amerykańska wokalistka, autorka tekstów, aktorka i filantropka zmarła 25 sierpnia w wieku 80 lat. Przez dekady należała do największych gwiazd country, a jej twórczość zdecydowanie wykraczała poza granice tego gatunku.
Nie żyje Dolly Parton. Donald Trump opuszcza amerykańskie flagi
Parton zdobyła światową sławę dzięki takim hitom jak "Jolene" i "I Will Always Love You". Publiczność znała ją również z licznych ról filmowych oraz działalności charytatywnej i społecznej. Informacja o jej śmierci wywołała falę kondolencji. Artystkę żegnają przedstawiciele świata muzyki, filmu i polityki, podkreślając jej wyjątkowy talent oraz ogromny wpływ na kolejne pokolenia. Posty w mediach społecznościowych opublikowały m.in.: Taylor Swift, Beyoncé, Jane Fonda czy Kelly Osbourne.
Po śmierci Dolly Parton Donald Trump podjął decyzję o opuszczeniu amerykańskich flag do połowy masztów. Zarządzenie obowiązuje przez tydzień i weszło w życie 25 sierpnia o godz. 18.00. Prezydent Stanów Zjednoczonych w pożegnaniu artystki zwrócił uwagę na jej wyjątkową pozycję w historii muzyki country oraz skalę straty dla milionów fanów.
"Z wielkim smutkiem donoszę, że Dolly Parton, jedna z najwspanialszych piosenkarek country, a nawet większa niż jakakolwiek piosenkarka, właśnie odeszła. To prawdziwa strata dla milionów ludzi. Nigdy nie było kogoś takiego jak ona i nigdy nie będzie. Ku jej czci opuszczam flagę amerykańską w całych Stanach Zjednoczonych na okres jednego tygodnia, począwszy od dziś wieczorem o godzinie 18:00. Spoczywaj w pokoju, Dolly! Świat Cię kocha" – oświadczył Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Śmierć Dolly Parton oznacza koniec pewnej epoki w amerykańskiej kulturze. Artystka przez dziesięciolecia pozostawała jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci światowej sceny muzycznej, a jej przeboje na stałe zapisały się w historii muzyki.
Dolly Parton odwołała ostatnie koncerty. Pisała o problemach ze zdrowiem
W grudniu ubiegłego roku Dolly Parton miała zagrać sześć koncertów w ramach rezydentury w The Colosseum w Caesars Palace. Z uwagi na stan zdrowia gwiazdy muzyki country wydarzenia zostały odwołane. Artystka przyznała, że potrzebuje czasu na regenerację, aby móc odpowiednio przygotować się do występów.
"Borykam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, a moi lekarze mówią, że muszę poddać się kilku zabiegom. (...) Z tego powodu nie będę w stanie przygotować się do występów i stworzyć show, na jakie zasługujecie. Płacicie sporo pieniędzy, aby zobaczyć mnie na scenie, a ja chcę dać z siebie wszystko. Nadal będę mógł pracować nad wszystkimi moimi projektami tutaj, w Nashville, ale potrzebuję trochę czasu. Nie kończę kariery, nie martwcie się o to. Może ona jedynie teraz zwolnić tempa" – napisała Dolly Parton na Instagramie w październiku 2025 roku.
Artystkę wspierała w tym czasie jej siostra. Freida Parton prosiła o modlitwy za zdrowie 79-latki.
"Minionej nocy nie spałam, bo modliłam się za moją siostrę – Dolly. Wielu z was wie, że ostatnio nie czuje się ona najlepiej. Naprawdę wierzę w moc modlitwy i proszę wszystkich, którzy ją kochają, aby modlili się razem ze mną. Jest silna, kochana, a dzięki waszemu wsparciu wiem, że wszystko się ułoży. Powodzenia, moja siostrzyczko. Wszyscy cię kochamy!" – apelowała w mediach społecznościowych.
Czytaj też:
Nie żyje słynna polska aktorka i piosenkarka. Miała 87 lat Czytaj też:
Ujawniono datę pogrzebu aktora. "W odpowiedzi na ogromną liczbę pytań"
