#WARTO Łatwo jest buntować ludzi, gdy sam pan niczym nie ryzykuje – usłyszałem w reakcji na mój tekst „Obywatelskie nieposłuszeństwo”.
Owszem, wiem, że odmowa uczestnictwa dziecka w obowiązkowych zajęciach tzw. edukacji zdrowotnej to konfrontacja z nauczycielami i dyrekcją. Wiem też, że nie każdy jest gotów na otwarte zderzenie z systemem, jak znana mi mama wielodzietnej rodziny. Wielu zakłada, że po pobraniu ze strony ratujmyszkole.pl oświadczenia i wypisaniu dziecka z edukacji seksualnej pozostałe, wrogie treści da się zneutralizować w domu.
Artykuł zostanie opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
