Z INNEJ PERSPEKTYWY W Związku Sowieckim anegdotczycy budowali Kanał Biełomorski, u nas, w najweselszym z socjalistycznych baraków, za dowcip polityczny groziło do dwóch lat obozu pracy w Mielęcinie, Jaworzu, karnych brygadach w kopalni, których istnienie ukrywano.
Choć w więziennej kminie mówiło się, że dwa lata to jak dla brata, wychodziło się stamtąd ze zrujnowanym zdrowiem, „hakiem” w życiorysie. Zsyłał tam, działający w latach 1945–1955, haniebny, stalinowski twór, Specjalna Komisja do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym, a w istocie z ledwo już dychającą inicjatywą prywatną, „spekulantami”, oraz z tzw. szeptanką – rozpowszechnianiem fałszywych wiadomości, dowcipów, plotek wyrządzającym szkodę interesom Polski Ludowej oraz znieważającym jej dostojników.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
