Na terenie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach rozlano substancję zawierającą kwas masłowy. Ciecz znaleziono w części hali, w której znajdowały się stoiska firm z Izraela. Do zdarzenia doszło w środę (9 września).
Policjanci zabezpieczający Targi Kielce wyczuli w jednej z hal intensywny, nieprzyjemny zapach. Funkcjonariusze zaczęli szukać jego źródła. Na wykładzinie znaleźli dwa miejsca, w których rozlana została płynna substancja. Na miejsce wezwano straż pożarną.
Strażacy pobrali próbki rozlanej cieczy i przeprowadzili badania. Wykazały one, że substancja zawiera kwas masłowy. Straż podkreśliła, że substancja nie stanowiła zagrożenia dla życia i zdrowia osób przebywających w obiekcie.
Zatrzymano dwie młode kobiety
W czwartek (10 września) policja przekazała nowe informacje w sprawie. – Odnosząc się do wczorajszego zdarzenia, podczas którego rozlano substancję płynną z zawartością kwasu masłowego, informuję, że na terenie województwa mazowieckiego i kujawsko-pomorskiego zatrzymano dwie kobiety w wieku 20 i 22 lat. Na dziś zaplanowane są czynności z ich udziałem – przekazała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, cytowana przez TVP3 Kielce.
Wartość strat powstałych w wyniku zdarzenia została oszacowana na 2,5 tys. zł.
Miał amunicję. Chciał wejść na targi w Kielcach
Nie był to jedyny incydent na tegorocznych targach obronnych w Kielcach. We wtorek (8 września) około godz. 11:30 pracownicy ochrony przy jednym z wejść na teren targów znaleźli kilka sztuk amunicji przy 43-letnim obywatelu Ukrainy. Mężczyzna został przekazany policjantom. Okazało się, że nie miał przy sobie broni. Mundurowi przeszukali również samochód, którym przyjechał Ukrainiec. Nie znaleźli w nim broni ani innych niebezpiecznych przedmiotów. 43-latek został zatrzymany, a policja rozpoczęła wyjaśnianie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Do incydentu doszło tuż przed oficjalną ceremonią otwarcia, w której uczestniczył m.in. wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
