Minister straszy karami. Gigantyczna kwota

Minister straszy karami. Gigantyczna kwota

Dodano: 
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski Źródło: PAP / Leszek Szymański
Wyciek danych klientów firm wywołał niepokój Polaków. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiedział surowe kary. – Za brak zabezpieczeń? Do 20 mln euro. Nie będzie żadnej, miękkiej gry – podkreślił minister cyfryzacji.

Jak poinformował w piątek portal CyberDefence24, doszło do kolejnego dużego wycieku danych osobowych (w tym medycznych) Polek i Polaków. "Nie znamy dokładnej skali incydentu, lecz wiemy, że jest znaczna. Za atakiem ma stać ta sama osoba (bądź osoby), co podczas wycieku z MyDr" – przekazał serwis.

Gawkowski: Bezwzględność do kwadratu

Do sytuacji odniósł się w poniedziałek na antenie Radia Zet wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.

– Identyfikowaliśmy, że mogą być takie sytuacje, wysyłając już w marcu tego roku informację do firm. W wielu firmach – nie tylko w obszarze medycznym – dochodzi do wycieku danych, bo wiele firm uważa, że jest dobrze zabezpieczone. Otóż – nie jest – powiedział polityk Nowej Lewicy. – Albo inwestujesz w ochronę swojej firmy, albo płacisz wielkie kary – dodał.

Jak zaznaczył Gawkowski, "rozpoczęły się postępowania kontrolne UODO, to mogą być kary do 20 mln euro". "Za brak zabezpieczeń? Do 20 mln euro. Nie będzie żadnej, miękkiej gry. Bezwzględność do kwadratu" – podkreślił wicepremier.

– Jeśli ktoś uważa, że ma firmę i więcej musi zainwestować w reklamę czy marketing niż w cyberbezpieczeństwo to znaczy, że wszystkich swoich klientów wystawia na niebezpieczeństwo – mówił Krzysztof Gawkowski. – Nie będzie tak – dodał.

Wicepremier: A jaka tutaj dymisja?

Minister cyfryzacji zapowiedział również zmiany w prawie dotyczącym konkretnie firmy medycznych. – Firmy medyczne nie będą mogły przetwarzać więcej niż 100 tys. rekordów, jeśli nie będą łożyły odpowiednio wysokich środków na cyberbezpieczeństwo, robiły audyty, stosowały krajowego systemu cyberbezpieczeństwa – mówił Gawkowski.

Zapytany o ewentualną dymisję po serii ataków hakerskich, odpowiedział: "No, a jaka tutaj dymisja?". – A pan czułby się odpowiedzialny za Radio ZET, które zostałoby zaatakowane i dane im wykradną? – powiedział wicepremier, zwracając się do Bogdana Rymanowskiego. – Nie mam zaufania do firm, które powinny dziś łożyć na cyberbezpieczeństwo, a się migają i pieniądze wydają gdzie indziej. Czas, w którym będą się migały się skończył. Będą wielkie kary za to – zaznaczył.

Czytaj też:
Kolejny wyciek danych. Tym razem z popularnego serwisu turystycznego
Czytaj też:
Potężny cyberatak na Fakturownię. Wyciekły dane firm i ich kontrahentów

Źródło: Radio Zet / CyberDefence24, DoRzeczy.pl
Czytaj także