Niemczyk zabrał głos po wyjściu na wolność. "Tego się nie zapomina"

Niemczyk zabrał głos po wyjściu na wolność. "Tego się nie zapomina"

Dodano: 
Więzienie, zdjęcie ilustracyjne
Więzienie, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Okazuje się, że siedzenie w więzieniu to jest tak jak z jeżdżeniem na rowerze – tego się nie zapomina – mówił po opuszczeniu więzienia Piotr Niemczyk.

Piotr Niemczyk przebywał od wtorku w jednej z warszawskich placówek penitencjarnych. Działacz opozycji demokratycznej w PRL i były funkcjonariusz służb specjalnych został ukarany za tamowanie ruchu i niestosowanie się do poleceń policji podczas protestu Ostatniego Pokolenia w Warszawie w maju 2025 r. W grudniu 2025 r. Sąd Rejonowy wymierzył mu karę miesiąca ograniczenia wolności w postaci prac społecznych. Po niewykonaniu tej kary została ona zastąpiona aresztem. Sąd skazał łącznie 26 osób.

W piątek po południu mec. Jacek Dubois, pełnomocnik Niemczyka, poinformował, że sąd wstrzymał wykonanie kary wobec jego klienta. – Decyzja sądu była związana z naszym wnioskiem o wstrzymanie wykonania kary w związku ze stanem zdrowia [Piotra Niemczyka – przy. red.]. Orzeczenie o pozbawieniu wolności może zostać wstrzymane, jeżeli sprzeciwiają się temu okoliczności osobiste sprawcy. A taką właśnie okolicznością jest stan zdrowia. Nie mogę oczywiście zdradzać szczegółów, ale złożyliśmy pełną dokumentację, która jasno przekonała sąd, że człowiek w takim stanie nie powinien mieć zamienionej kary ograniczenia wolności na areszt – tłumaczył adwokat w rozmowie z Onetem.

Niemczyk o pobycie w więzieniu. "Jak z jeżdżeniem na rowerze"

– Okazuje się, że siedzenie w więzieniu to jest tak jak z jeżdżeniem na rowerze – tego się nie zapomina, więc ja się bałem tego. Bałem się na przykład takiego momentu, kiedy stanę przed drzwiami od celi, w której siedzą ludzie, z którymi będę spędzał najbliższe dni, godziny, noce (...) i że wejdę, i będą tam jacyś strasznie nieprzyjemni ludzie – przyznał po opuszczeniu więzienia Piotr Niemczyk, który był gościem programu "Fakty po Faktach" na antenie TVN24.

– Na szczęście na tyle dobrze sobie przypomniałem, jak to było te 40 lat temu, że nie było to dla mnie aż takim szokiem – dodał.

Stwierdził również, że niewiele zmieniło się w wyglądzie więzień od lat 80. – Niestety, może obywatele uważają, że nie ma co wydawać na komfort dla więźniów, ale przygnębiająco to wygląda. Tu niestety dużych różnic nie widzę – powiedział.

Opracował: Dawid Sieńkowski
Źródło: TVN24
Czytaj także