Jak podaje Deutsche Welle, zamknięcie centrum logistycznego Zalando w niemieckim Erfurcie oznacza utratę pracy dla około 2700 osób, w tym – według szacunków rady zakładowej – około 500 Polaków. Zakład, działający od 2012 roku, był przez lata jednym z największych pracodawców w Turyngii i ważnym miejscem zatrudnienia dla polskich migrantów. Wielu z nich pracowało tam przez 10, 15, a nawet 20 lat. Wśród zatrudnionych były całe polskie rodziny – małżeństwa, rodzeństwo czy rodzice i dzieci – które związały z Erfurtem swoje życie, kupowały mieszkania i brały kredyty.
Zalando zamyka oddział
Decyzję o zamknięciu centrum pracownicy poznali w styczniu. Zalando tłumaczy ją reorganizacją europejskiej sieci logistycznej i nadwyżką mocy operacyjnych. Zakład zapewniał przez lata stabilne zatrudnienie i możliwość życia w Niemczech bez konieczności swobodnego posługiwania się językiem niemieckim. Firma zapewniała tłumaczenia i komunikację w kilku językach, dlatego część pracowników nigdy nie nauczyła się niemieckiego na poziomie potrzebnym poza miejscem pracy.
Po ogłoszeniu zamknięcia rada zakładowa negocjowała warunki odejścia. Pracownicy domagali się utworzenia spółki transferowej, która pomogłaby im zdobyć nowe kwalifikacje i znaleźć zatrudnienie, ale Zalando nie zgodziło się na to rozwiązanie. Ostatecznie wynegocjowano plan socjalny obejmujący odprawy oraz dodatkowe świadczenia, m.in. dla rodzin i osób z niepełnosprawnościami. 109 pracowników skierowało również sprawy do sądu pracy, kwestionując skuteczność wypowiedzeń.
500 Polaków traci pracę
Dla około 500 Polaków utrata pracy oznacza konieczność podjęcia decyzji dotyczących dalszego życia. Część zdecydowała się na przeprowadzkę do innych niemieckich miast, inni planują powrót do Polski, m.in. do Wrocławia. Szczególnie osoby po pięćdziesiątce obawiają się jednak, że znalezienie nowej pracy zarówno w Niemczech, jak i w Polsce może być trudne. Młodsi pracownicy częściej chcą pozostać w Niemczech i szukać zatrudnienia w większych miastach.
Problemem dla części zwalnianych Polaków jest także bariera językowa. Poza Zalando znajomość niemieckiego staje się znacznie ważniejsza – przy kontaktach z urzędem pracy czy podczas rozmów kwalifikacyjnych.
Czytaj też:
Niemiecki biznes bije na alarm po triumfie AfD. "Zagrożenie dla przemysłu" Czytaj też:
Znany niemiecki producent ogłosił upadłość. Przegrał z konkurencją z Azji
