Atak Rosji? Analitycy wskazali miasto

Atak Rosji? Analitycy wskazali miasto

Dodano: 
Rosyjscy żołnierze podczas inwazji na Ukrainę, której symbolem stała się używana przez okupantów litera "Z"
Rosyjscy żołnierze podczas inwazji na Ukrainę, której symbolem stała się używana przez okupantów litera "Z" Źródło: Wikimedia Commons
Specjalna operacja wojskowa Rosji w Estonii? Amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) wskazuje na potencjalne działania w Narwie i możliwe sprawdzenie spójności NATO.

Analitycy, opisując przebieg możliwego wtargnięcia rosyjskich sił do Estonii, szczególną uwagę zwrócili na przygraniczne miasto nad rzeką Narwą, które jest w znacznym stopniu zamieszkane przez ludność rosyjskojęzyczną.

ISW wskazuje na możliwą akcję dezinformacyjną, która przewidywałaby oskarżanie władz w Tallinie o prześladowanie rosyjskiej mniejszości, a także o zagrożeniu Rosji ze strony Estonii i NATO.

Kolejna republika ludowa?

Według przewidywanego przez ekspertów scenariusza, niewielkie uzbrojone grupy zajęłyby wybrane obiekty w Narwie i ogłosiły powstanie tzw. Narwskiej Republiki Ludowej, Moskwa zaś przedstawiałaby kryzys jako wewnętrzną sprawę Estonii, a nie uderzenie na terytorium Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Co ciekawe, ISW wskazuje, iż Rosja nie musiałaby angażować pokaźnych sił do przeprowadzenia takiej operacji, a kluczową rolę odegrałyby drony bojowe oraz małe grupy żołnierzy sił specjalnych i piechoty. Celem działań Moskwy miałoby być wywołanie politycznego kryzysu w NATO i podważenie wiarygodności artykułu 5, zakładającego, że zbrojny atak na jednego członka Sojuszu Północnoatlantyckiego stanowi napaść na wszystkich sojuszników.

Putin: W krajach bałtyckich łamane są prawa osób rosyjskojęzycznych

W tym tygodniu z ust Władimira Putina padły niepokojące słowa. – Rosja jest świadoma, że w krajach bałtyckich łamane są prawa osób rosyjskojęzycznych, ale reaguje na to w sferze humanitarnej – powiedział prezydent Rosji.

Jednocześnie przywódca twierdził, że to Ukraina dopuściła się prowokacyjnych ataków i zaznaczył, że "teraz będzie musiała ponieść konsekwencje zdecydowanej odpowiedzi".

Jak powiedział Putin, cytowany przez agencję Reutera, wszelkie propozycje "uregulowania sytuacji na Ukrainie pozostają aktualne, jednak Moskwa musi jeszcze ocenić, co leży w jej najlepszym interesie". – Rosja nie przygotowuje się do żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie – twierdził przywódca.

Władimir Putin przekazał również, że Moskwa chciała wznowić negocjacje z Kijowem po ubiegłotygodniowych wyborach parlamentarnych w Rosji, lecz "Ukraina przeprowadziła ataki na terytorium Rosji i uderzyła w lokale wyborcze". Rosyjski prezydent przedstawiał narrację, według której to Ukraina dopuściła się prowokacyjnych ataków, a "teraz będzie musiała ponieść konsekwencje zdecydowanej odpowiedzi".

Czytaj też:
Rosja szykuje się na "hipotetyczny konflikt przygraniczny". Ruch wojsk
Czytaj też:
Generał wskazuje miasta, od których może zacząć się rosyjska eskalacja

Źródło: RMF 24 / Reuters, DoRzeczy.pl
Czytaj także