Jednocześnie przywódca twierdził, że to Ukraina dopuściła się prowokacyjnych ataków i zaznaczył, że "teraz będzie musiała ponieść konsekwencje zdecydowanej odpowiedzi".
Słowa zostały skierowane do dziennikarzy podczas odbywającego się w dniach 24-26 września Międzynarodowe Forum Zjednoczonych Kultur w Sankt Petersburgu. "W 12. edycji petersburskiego forum udział biorą przedstawiciele 73 krajów i siedmiu organizacji międzynarodowych. Dziś przemówienie wygłosił prezydent Rosji Władimir Putin. W mieście zablokowano mobilny internet. Oficjalnie – ze względów bezpieczeństwa" – podaje RMF24.
Putin o Ukrainie: Teraz będzie musiała ponieść konsekwencje
Jak powiedział Putin powiedział, cytowany przez agencję Reutera, wszelkie propozycje "uregulowania sytuacji na Ukrainie pozostają aktualne, jednak Moskwa musi jeszcze ocenić, co leży w jej najlepszym interesie". – Rosja nie przygotowuje się do żadnych działań zbrojnych przeciwko Europie – twierdził przywódca.
Władimir Putin przekazał również, że Moskwa chciała wznowić negocjacje z Kijowem po ubiegłotygodniowych wyborach parlamentarnych w Rosji, lecz "Ukraina przeprowadziła ataki na terytorium Rosji i uderzyła w lokale wyborcze". Rosyjski prezydent przedstawiał narrację, według której to Ukraina dopuściła się prowokacyjnych ataków, a "teraz będzie musiała ponieść konsekwencje zdecydowanej odpowiedzi".
– To oni zaczęli. Wszędzie, na każdym froncie. Czy to są zabawy, dziecinne igraszki? Powinni zatem odczuć rosyjskie uderzenia odwetowe i zrozumieć, że żadne prowokacje ani próby eskalacji sytuacji w celu osiągnięcia określonego wyniku nie przyniosą skutku. Tylko pogarszają własną sytuację – mówił Putin do dziennikarzy podczas Międzynarodowe Forum Zjednoczonych Kultur odbywającego się w Sankt Petersburgu.
Czytaj też:
Rosja zaatakuje? Tusk: Nie grozi nam inwazja Czytaj też:
Kreml oskarża Brukselę o "kradzież". "Działania nielegalne"
