Żenujące słowa Motyki o prezydencie. Przydacz nie wytrzymał

Żenujące słowa Motyki o prezydencie. Przydacz nie wytrzymał

Dodano: 
Miłosz Motyka i Marcin Przydacz
Miłosz Motyka i Marcin Przydacz Źródło: PAP
"Ten człowiek chyba całe życie nosił teczkę za PSL-owskimi politykami. Nie wie, że żadna praca nie hańbi" – napisał Marcin Przydacz, reagując na słowa Miłosza Motyki o prezydencie Karolu Nawrockim.

Miłosz Motyka, minister energii i radny PSL w sejmiku woj. małopolskiego, który dwukrotnie nie dostał się do Sejmu, był pytany w TVP Info, dlaczego – jego zdaniem – prezydent Karol Nawrocki pojechał do siedziby Trybunału Konstytucyjnego.

Żenujące słowa Motyki o prezydencie

– Nie wiem, może stanie na bramce, ma doświadczenie – powiedział.

Na uwagę, że "to złośliwe" i dopytywany, czy pije pan do Grand Hotelu, odparł: "Pije wodę".

Stanowski odpowiedział politykowi PSL

Na słowa Miłosza Motyki zareagował Krzysztof Stanowski.

"Ciągle czytam jakoby dla młodej osoby bycie szefem ochrony w 5-gwiazdkowym hotelu to była jakaś rysa na honorze. I mówią to ludzie, którzy poza polityką nie przepracowali dnia. Podpowiem, że prezydent w młodości pracował też w Mc’Donaldzie. Możecie i z tego się pośmiać, zgrywusy" – napisał.

Przydacz wbija szpilę Motyce

Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, odnosząc się do słów Miłosza Motyki, napisał na platformie X, że "ten człowiek chyba całe życie nosił teczkę za PSL-owskimi politykami".

"Nie zna normalnej pracy i nie wie, że żadna praca (tym bardziej fizyczna) nie hańbi. Nie rozumie, że będąc młodym chłopakiem można robić coś innego niż łokciować w partyjnych młodzieżówkach. Na przykład można normalnie pracować" – podkreślił.

Marcin Przydacz przypomniał, że on sam będąc jeszcze w liceum, pojechał do Londynu i pracował na budowie, żeby opłacić sobie kurs języka. "Też mnie obśmieje?" – zapytał.

"Podobnie po pierwszym roku studiów pojechałem do USA i pracowałem w knajpie, żeby podszkolić język, zarobić na bilet i nieco pozwiedzać" – dodał.

Podkreślił przy tym, że "pan prezydent pisze o swoich początkach i trudnym starcie w książce". "Warto zobaczyć, że nie każdy miał złoty start" – zauważył.

"A taki pan Motyka w pogardzie ma pracę. On pewnie wszystko miał na tacy. Dziś może gardzić tymi, którzy mieli trudniejszy start, ale własną pracą i ambicją (a nie koneksjami) do czegoś doszli" – napisał.

Marcin Przydacz ocenił, ze wiele to mówi o dzisiejszym ruchu ludowym. "Samo odwoływanie się do symboli i tradycji przedwojennego PSL nie wystarczy" – stwierdził.

Czytaj też:
"Możecie się pośmiać". Stanowski nie wytrzymał po programie TVP
Czytaj też:
Paliwo drożeje, Motyka przekonuje: Ceny na stacjach należą do najniższych w Europie

Źródło: DoRzeczy / x.com
Czytaj także