Najwyższa inflacja od 20 lat. Glapiński: Nic nadzwyczajnego

Najwyższa inflacja od 20 lat. Glapiński: Nic nadzwyczajnego

Dodano: 38
Prezes NBP Adam Glapiński
Prezes NBP Adam Glapiński / Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Prezes NBP Adam Glapiński podkreśla, że w Polsce nie dzieje się nic nadzwyczajnego w kontekście wzrostu cen.

Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że po praz pierwszy od 20 lat inflacja przekroczyła niedawno pięć procent. Prezes NBP przyznał, że jest to poziom "niepokojący". – Ale nas, jako strażników siły polskiego złotego, interesuje oczywiście struktura wzrostu cen, to, skąd się wziął, jakie ma przyczyny, jak długo będzie trwał, co możemy z tym zrobić – stwierdził Glapiński na antenie radiowej Jedynki.

Podkreślił, że Polska dogania Zachód, jeśli chodzi o zarobki. Wiążę się to m.in. ze wzrostem cen. – Nie będzie tak, że zostaną dzisiejsze ceny, a zarobki będą niemieckie. Procesowi wzrostu płac towarzyszy niewielki wzrost cen. Dla kraju wysoko rozwiniętego wzrost o średnio ok. 2 proc. rocznie jest czymś naturalny. (...) Deflacja jest jeszcze gorszą chorobą niż inflacja – mówił prezes NBP.

– Ponieważ my te kraje zachodnie doganiamy i rozwijamy się szybciej niż one – tak było przed pandemią, tak będzie zaraz, po pandemii - (...) tempo wzrostu cen o ok. 2,5 proc. jest rzeczą naturalną – ocenił prezes NBP. – Taki jest też cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego – wskazał gość Polskiego Radia.

Dlaczego rosną ceny?

Adam Glapiński wskazał na "zerwane niektóre więzi" biznesowe, zamknięte porty w Chinach czy Tajwanie. – To są różne okoliczności, które powodują, że ta wysoka inflacja (...) jest identyczna z tą w USA. Stany Zjednoczone: gospodarka potężna, w o wiele większym stopniu samowystarczalna, mająca złoża ropy naftowej, też ma 5,4 proc. Niemcy mają największą stopę inflacji od 30 lat, a wiadomo jak są na to wyczuleni – mówił prezes NBP.

Jego zdaniem Polska nie jest wyjątkiem, "nic szczególnego się u nas nie dzieje": –Po szczegółowej analizie okazuje się, że mniej więcej 2,7 (proc. inflacji - red.) to są właśnie te koszty wzrostu cen ropy naftowej, energii elektrycznej, która w Unii Europejskiej rośnie szczególnie szybko ze względu na politykę klimatyczną, importowanej żywności, transportu międzynarodowego.

Czytaj też:
Niemiecki kontrwywiad ostrzega: W kraju jest ok. 2 tys. niebezpiecznych islamistów
Czytaj też:
Wiceprezes PSL: Morawiecki z Kaczyńskim postradali zmysły

 38
Czytaj także