Glapiński: Spodziewamy się, że inflacja wzrośnie

Glapiński: Spodziewamy się, że inflacja wzrośnie

Dodano: 
Adam Glapiński – Prezes NBP
Adam Glapiński – Prezes NBP Źródło:NBP
Prezes Narodowego Banku Polskiego przewiduje, że w drugiej połowie roku nastąpi wzrost inflacji. Zapowiada również, że Rada Polityki Pieniężnej nie będzie się wahać ani przed obniżkami, ani przed podwyżkami stóp procentowych.

Prezes NBP Adam Glapiński przewiduje, że w związku z przyjętymi ostatnio przez rząd ustawami, inflacja w kraju może wzrosnąć. Chodzi m.in. o regulacje dotyczące podwyższenia cen gazu czy energii elektrycznej.

– Spodziewamy się niestety, że w najbliższym czasie, czyli w II połowie roku, inflacja wzrośnie. Wiemy że przyjęte są ustawy dot. częściowej rezygnacji z tarcz antyinflacyjnych dotyczących energii, ciepła i gazu. Częściowo likwidacja tej tarczy spowoduje oczywiście wzrost inflacji – wskazał Glapiński.

– Jeśli te decyzje ustawowe dokończą swój bieg legislacyjny, to możemy się spodziewać, że na koniec roku wymknie się stopniowo, będzie się wymykać z celu inflacyjnego i na koniec roku będzie wynosić ponad 5 procent – dodał szef NBP.

Glapiński zapowiedział, że w związku z planowanym wzrostem inflacji, Rada Polityki Pieniężnej nie zawaha się podejmować odpowiednich decyzji, czy to związanych z obniżenie, czy też, co bardziej prawdopodobne, z podwyższeniem stóp procentowych.

– Rada działa pragmatycznie, nie będzie się wahać ani przed obniżkami, jak przyjdzie na to czas, trudno mi powiedzieć kiedy, ale może w 2025 roku inflacja znów spadnie do poziomu racjonalnych i nie będzie tendencji w perspektywie kolejnych kwartałów do wzrostu, albo niestety do wzrostu stóp procentowych, jeśli tendencja do wzrostu inflacji się utrzyma – powiedział.

Inflacja w Polsce

Narodowy Bank Polski podał niedawno najnowsze dane nt inflacji w Polsce. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 4,1 proc. w kwietniu 2024 r. w ujęciu rocznym wobec 4,6 proc. r/r w poprzednim miesiącu – przekazano.

Ministerstwo Finansów poinformowało w połowie marca, że w związku za spadkiem inflacji zerowa stawka VAT na niektóre produkty żywnościowe nie zostanie przedłużona. Według wyliczeń ekspertów powrót do stawki 5 proc. VAT na m.in. owoce, warzywa, mięso, nabiał i produkty zbożowe będzie kosztował przeciętną polską rodzinę 800-1000 zł rocznie.

Okazuje się jednak, że powrót poprzedniej stawki VAT okazał się – przynajmniej na razie – mniej dotkliwy dzięki "wojnie cenowej" między największymi dyskontami spożywczymi.

Czytaj też:
Domański o tempie transformacji energetycznej i prognozie inflacji
Czytaj też:
Kiedy pierwsza obniżka stóp procentowych? Prezes NBP odpowiada

Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także