PROSTO ZYGZAKIEM Jak wiadomo, i to już od niemal 30 lat, „ojcowie założyciele” (a raczej „ojcowie rozłożyciele” – biorąc pod uwagę rezultat ich działań) III RP tak zmyślnie zmajstrowali jej konstytucję, że Polską za żadne skarby świata nie daje się skutecznie rządzić, bo nie pozwalają na to znajdujące się w wiecznym klinczu obozy polityczne prezydenta i premiera.
I tak to od tych już niemal 30 lat idzie, a przyspieszyło 20 lat temu, gdy za łby wzięły się wprost nienawidzące się ekipy PiS i Koalicji (dawniej Platformy). W rezultacie ich bratobójczej zimnej wojny mamy dziś w Polsce już aż dwa sądy najwyższe – ten uznawany przez obóz premiera i ten uznawany przez obóz prezydenta oraz – na tej samej zasadzie, czyli uznawanych albo przez obóz premiera, albo przez obóz prezydenta – dwa rodzaje sędziów sądów powszechnych (i Trybunału Konstytucyjnego), dwa rodzaje prokuratorów, dwa rodzaje funkcjonariuszy służb specjalnych i dwa rodzaje żołnierzy, a zwłaszcza generałów.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
