Jak wynika z danych przedstawionych przez resort środowiska, w ciągu ostatnich czterech miesięcy zebrano ponad 60 proc. butelek PET.
Plastiku mniej, butelek po "małpkach" coraz więcej
Zmiany widać także nad rzekami. Wolontariusze zaangażowani w sprzątanie cieków wodnych wskazują, że plastikowych odpadów jest wyraźnie mniej niż jeszcze niedawno. – To pokazuje, jak silnym bodźcem jest nawet niewielka kaucja. System działa i to doskonały sygnał – mówi portalowi 300Gospodarka.pl Przemysław Przybylski z Credit Agricole, zaangażowany w akcję Czysta Odra.
Jednocześnie wśród odpadów coraz wyraźniej dominują inne materiały, przede wszystkim szkło i odpady zmieszane. W tej grupie szczególnie widoczne są małe butelki po alkoholu, tzw. "małpki". Skala ich obecności na rynku jest duża. Według danych przytaczanych przez Demagog (na podstawie analiz firmy badawczej Centrum Monitorowania Rynku – CMR) sprzedaje się ok. 1,3 mln "małpek" dziennie. Pojawiają się też szacunki mówiące o nawet 3 mln sztuk dziennie. W skali miesiąca to co najmniej 40 mln opakowań.
Małe butelki po alkoholu należą dziś do najczęściej znajdowanych odpadów – na ulicach, w parkach czy nad rzekami. – Nadal jednak problem stanowią butelki po alkoholu, tzw. małpki. Wyłączono je z systemu, mimo że to jedne z najczęściej znajdowanych odpadów – mówi Dominik Dobrowolski, ekolog i współorganizator akcji Czysta Odra.
System z wyraźną luką
Obowiązujący system kaucyjny obejmuje głównie butelki plastikowe i puszki. Jednorazowe opakowania szklane, w tym "małpki" do 0,2 litra, pozostają poza nim. W praktyce oznacza to, że ich usuwanie z przestrzeni publicznych spoczywa na gminach i służbach komunalnych, co stanowi dodatkowe obciążenie, także finansowe.
Do sprawy odniosła się niedawno minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jak przypomniała, obecne przepisy zostały przyjęte w poprzedniej kadencji parlamentu i nie objęły jednorazowego szkła. "Ustawa o systemie kaucyjnym bez szkła jednorazowego została przyjęta przez parlament jeszcze poprzedniej kadencji, jako posłanka głosowałam wtedy by «małpki» weszły do systemu. Teraz maszyna ruszyła, jak już logistyka będzie działać perfekcyjnie, będziemy proponować rozszerzenie asortymentu" – napisała pod koniec marca w mediach społecznościowych.
Decyzje w tej sprawie mają zapaść po kilku miesiącach funkcjonowania systemu. Jak wskazywała wiceminister Anita Sowińska, pierwsze rozstrzygnięcia mogą pojawić się w czerwcu 2026 roku.
Za rozszerzeniem systemu opowiada się także branża. Magdalena Markiewicz z PolKa – Polska Kaucja podkreśla, że "jednorazowe butelki szklane w tym tzw. małpki powinny zostać objęte kaucją, bo to odpad". Jak dodaje, "jest to najbardziej problematyczny odpad, który zanieczyszcza środowisko i powoduje pożary". W jej ocenie kaucja mogłaby też ograniczyć dostępność alkoholu. – Każde działanie, które spowoduje, że kaucja będzie istotną częścią ceny tego napoju, uważam, że jest społecznie uzasadnione – zaznacza.
Czytaj też:
Zakaz sprzedaży "małpek"? Powstała kolejne petycjaCzytaj też:
"Uderzają w piwo, milczą o małpkach". Związkowcy stawiają pytania
