Kandydat PiS na premiera odwiedził w sobotę Konin. Przemysław Czarnek mówił m.in. o potrzebie odrzucenia ETS2 czy likwidacji KSeF. Polityk odniósł się także do zastopowanego przez rząd Donalda Tuska projektu budowy elektrowni atomowej. Czarnek zadeklarował, że po zmianie władzy obiekt powstanie.
– Projekt został zatrzymany i nie ruszy, dopóki nie pogonimy tego dziadostwa, nie przejmiemy z powrotem władzy i nie wrócimy natychmiast do budowy elektrowni atomowej Konin-Pątnów – stwierdził i dodał, że ten projekt to ogromna szansa "na wiele miejsc pracy, nowoczesne technologie, centrum współpracy międzynarodowej".
Przypomnijmy, że Konin jest wymieniany obok Bełchatowa jako możliwa lokalizacja dla drugiej w Polsce elektrowni atomowej.
Koreańczycy wycofują się z projektu
Korea Hydro & Nuclear Power (KHNP) wraz z Polską Grupą Energetyczną i ZE PAK miał wybudować dwa reaktory w Koninie-Pątnowie. W trakcie jednego z posiedzeń parlamentarnej komisji ds. przemysłu, które miało miejsce w ubiegłym roku, prezes koreańskiego koncernu Whang Joo-ho mówił na temat porzucenia planów budowy elektrowni. – Po objęciu władzy przez nowy polski rząd, kraj zdecydował o porzuceniu projektów z udziałem przedsiębiorstw państwowych i dlatego wycofaliśmy stamtąd naszą działalność – mówił Whang.
Inwestycja miała być drugą elektrownią atomową Polsce (pierwsza planowana jest w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu).
Głos w sprawie zabrał minister energii. Miłosz Motyka przekonywał, że "decyzja koreańskiej spółki KHNP nie wynika z żadnych działań rządu i dotyczy kilku krajów europejskich".
"Ministerstwo w zeszłym miesiącu wystosowało oficjalne zaproszenie dla strony koreańskiej do udziału w postępowaniu konkurencyjnym dla drugiej elektrowni i czekamy na oficjalne stanowisko w tej kwestii. Rząd nie podejmował też żadnych decyzji o 'wstrzymywaniu' projektu w Koninie, gdyż wszelkie decyzje leżą po stronie inwestora, który jest w połowie podmiotem prywatnym" – stwierdził polityk PSL.
Czytaj też:
Czarnek: Polska nauka musi radykalnie przyspieszyćCzytaj też:
Tym razem Kaczyński się pomylił? Polacy nie mają wątpliwości
