Tym razem Kaczyński się pomylił? Polacy nie mają wątpliwości

Tym razem Kaczyński się pomylił? Polacy nie mają wątpliwości

Dodano: 
Konferencja prasowa PiS
Konferencja prasowa PiS Źródło: X / @pisorgpl
Jarosław Kaczyński wskazał Przemysława Czarnka jako kandydata PiS na premiera. Czy jednak prezes partii nie popełnił błędu?

Na początku marca w krakowskiej hali "Sokół" PiS zaprezentowało swojego kandydata na premiera. Jest nim były minister edukacji, wiceprezes tej partii Przemysław Czarnek. Polityk zabrał głos tuż po przemówieniu prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Czarnek mówił ponad godzinę, w swoim wystąpieniu zaatakował obecny rząd i samego Donalda Tuska. Mówił również m.in. o polityce energetycznej państwa, cenach prądu i ostro krytykował odnawialne źródła energii.

Eksperci wskazywali, że decyzja Kaczyńskiego to próba odzyskania części wyborców, którzy zawiedzeni rządami PiS odeszli do Konfederacji Wolność i Niepodległość Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena oraz Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. W kuluarach krążyła informacja, że o "nominację" wyjątkowo silnie prezesa zabiegał były premier Mateusz Morawiecki.

Kto zatem byłby lepszym premierem? Polacy uważają, że byłby to Morawiecki. Taką odpowiedź dało 32,3 proc. ankietowanych, którzy odpowiedzieli na pytanie o najlepszego kandydata. Przemysław Czarnek zdobył zaś 13,4 proc. wskazań. Jednocześnie aż 54,3 proc. badanych nie ma zdania w tej sprawie.

Kaczyński zadowolony z Czarnka

Lider największej partii opozycyjnej stwierdził w rozmowie z "Magazynem Anity Gargas", że "Maszynista", jak określił Przemysława Czarnka, "naprawdę się sprawdza". – Mamy analizy, nie nasze analizy, co jest zawsze zaletą, bo jest niebezpieczeństwo, że jak są nasze, to nie są do końca obiektywne. Pokazują one, że cele operacji są już realizowane na poziomie zaawansowania, który można uznać za zadowalający, nawet zdecydowanie zadowalający jak na tę fazę – wskazał Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS odniósł się również do sytuacji byłego premiera Mateusza Morawieckiego. – W tle był premier Morawiecki, którego dążenie do powrotu na to stanowisko jest zupełnie naturalne i jego zasługi niepodważalne, no ale my mamy główny zasób elektoratu na prawo, tam nie jest popularny, tak to można powiedzieć. Czy dlatego że zrobił coś złego? Jak każdy, popełnił jakieś błędy, ale generalnie rzecz biorąc, zrobił więcej dobrego niż złego – wyjaśnił polityk.

Czytaj też:
Sondaż: Wspólny start partii Morawieckiego i PSL w wyborach?
Czytaj też:
Morawiecki: Taktyka prezesa kończy "obłędną partyjną ojkofobię"

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: rp.pl
Czytaj także