Sędzia SN: Sytuacja tak nabrzmiała, że musi być rozwiązana ponad sądem

Sędzia SN: Sytuacja tak nabrzmiała, że musi być rozwiązana ponad sądem

Dodano: 
Michał Laskowski, sędzia Sądu Najwyższego
Michał Laskowski, sędzia Sądu Najwyższego Źródło: PAP / Paweł Supernak
Nowy pierwszy prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński nie jest postrzegany jako "radykał", jednak należy go sytuować "po tamtej stronie sporu" – powiedział sędzia SN Michał Laskowski. Jego zdaniem sytuacja w SN tak nabrzmiała, że musi być rozwiązana "ponad sądem".

Sędzia Zbigniew Kapiński będzie pierwszym prezesem Sądu Najwyższego. Powołał go prezydent Karol Nawrocki spośród przedstawionych mu przez sąd kandydatów. We wtorek (26 maja) kończy się kadencja dotychczasowej prezes Małgorzaty Manowskiej.

Uwag do decyzji prezydenta nie kryją politycy koalicji rządzącej. Krytykę słychać także z obozu prawicy, w tym samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także ze strony byłego szefa BBN Sławomira Cenckiewicz.

Obaj wytykają Kapińskiemu udział w procesie lustracyjnym Lecha Wałęsy, w którym sąd – z Kapińskim w składzie – potwierdził, że były prezydent nie był agentem tajnych służb PRL.

Kapińskim pierwszym prezesem SN. Co się zmieni?

Sędzia Sądu Najwyższego Michał Laskowski powiedział we wtorek (26 maja) w radiu TOK FM, że po objęciu stanowiska przez Kapińskiego można spodziewać się kontynuacji linii dotychczasowej pierwszej prezes SN Małgorzaty Manowskiej.

Jak dodał, nowy szef SN raczej nie będzie inicjował radykalnych działań dyscyplinarnych wobec sędziów kwestionujących reformy wymiaru sprawiedliwości.

Sędzia Laskowski: Potrzebna decyzja polityczna

Według Laskowskiego, sytuacja w Sądzie Najwyższym jest "tak nabrzmiała, tak skomplikowana, że musi być rozwiązana ponad sądem: na najwyższym szczeblu prezydenta albo rządu". – Na to się jakoś nie zanosi – ocenił.

Wskazał też, że przed nowym pierwszym prezesem stoją ważne decyzje dotyczące m.in. funkcjonowania Krajowej Rady Sądownictwa oraz Trybunału Stanu.

Kapiński zapowiedział, że będzie dążył do tego, by Sąd Najwyższy podjął uchwałę w przedmiocie dotychczasowych nominacji sędziowskich i wydał orzeczenie w sprawie dyskusji o tzw. "neosędziach". Laskowski oświadczył, że nie wziąłby udziału w posiedzeniu SN w tej sprawie.

Czytaj też:
Kaczyński i Cenckiewicz krytykują decyzję prezydenta. Jest odpowiedź

Opracował: Damian Cygan
Źródło: TOK FM / DoRzeczy.pl
Czytaj także