To nie była rutynowa zmiana warty w amerykańskim banku centralnym. Co więcej, tak burzliwej i upolitycznionej walki o nowego szefa Fed nie było nigdy w 113-letniej historii tej prestiżowej instytucji. Bój o nominowanego przez Donalda Trumpa następcę Powella był bowiem wyjątkowo zacięty aż do samego końca.
Pod koniec kwietnia senacka komisja bankowa udzieliła co prawda poparcia kandydaturze Kevina Warsha, ale zrobiła to stosunkiem głosów 13:11.
W ubiegły wtorek, gdy Senat zatwierdził 14-letnią kadencję Warsha jako jednego z członków Rady Gubernatorów, telewizja PBS wyemitowała film dokumentalny „Prezydent kontra Rezerwa Federalna” („The President vs. the Fed”). Pokazuje on, jak prezydent Donald Trump w bezprecedensowy sposób próbował przejąć kontrolę nad najpotężniejszą instytucją w amerykańskiej gospodarce i wymusić na banku centralnym obniżki stóp procentowych. Amerykański prezydent nie ograniczał się do gróźb i wyzwisk (Trump publicznie nazywał Powella „głupkiem” i „idiotą”). Podległy prezydenckiej administracji Departament Sprawiedliwości wszczął nawet dochodzenie wobec prezesa Fed (jego rzekomym powodem miało być przekroczenie kosztów remontu siedziby Rezerwy Federalnej w Waszyngtonie).
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
