Oburzenie po imprezie techno w Wilanowie. Dyrektor muzeum zabrał głos

Oburzenie po imprezie techno w Wilanowie. Dyrektor muzeum zabrał głos

Dodano: 
Dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III Paweł Jaskanis
Dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III Paweł Jaskanis Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III zabrał głos po krytyce, jaka wylała się na niego w związku z organizacją imprezy techno na terenie ogrodów.

W sobotę, 9 maja, w Warszawie odbyła się impreza techno Circoloco, która wywołała ogromne kontrowersje ze względu na swoją lokalizację – w pobliżu Pałacu w Wilanowie oraz rezerwatu przyrody Marysin. W mediach społecznościowych szybko zaczęły pojawiać się zdjęcia przedstawiające zniszczony teren. Oburzenia nie kryła m.in. Karolina Korwin Piotrowska. Dziennikarka grzmiała na urzędników, którzy zgodzili się na organizację tego wydarzenia, a także na celebrytów, którzy pokazywali w mediach społecznościowych uśmiechnięte zdjęcia z imprezy. Jednocześnie wskazuje się, że w normalnych warunkach za podeptanie trawnika grozi kara, a w przypadku imprezy nikt nie zwracał na to uwagi, ponieważ tańce odbyły się właśnie na trawnikach.

Czym jest Circoloco Warsa? "Historia Circoloco rozpoczęła się w 1999 roku w legendarnym klubie DC-10 na Ibizie, podczas poniedziałkowych afterparty. Z czasem marka stała się globalnym symbolem kultury klubowej, obecnym w najważniejszych ośrodkach sceny elektronicznej na każdym kontynencie i w najbardziej wpływowych miastach świata. W centrum tego projektu stoi założyciel Antonio Carbonaro – twórcza siła stojąca za unikalną tożsamością Circoloco, kształtująca jego kierunek muzyczny, wizję artystyczną oraz wyjątkowy undergroundowy charakter" – pisali organizatorzy na stronie z biletami. Jak podkreślali, "projekt wykracza dziś poza format wydarzeń muzycznych, funkcjonując na styku muzyki, mody i sztuki wizualnej".

Jest stanowisko dyrektora

Paweł Jaskanis, dyrektor Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie, zabrał głos w związku z kontrowersjami wokół koncertu.

"Wydarzenie zostało zorganizowane przez firmę Awake Events Sp. z o.o. na podstawie wymaganych zgód administracyjnych właściwych dla imprezy masowej oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami, w tym dotyczącymi ochrony zabytków. Muzeum nie było organizatorem koncertu i nie odpowiadało za jego produkcję artystyczną, sprzedaż biletów ani działania promocyjne. Bezpieczeństwo uczestników oraz ochrona zabytków były zapewniane przez Policję, służby ratunkowe oraz ponad 150 pracowników ochrony. Środki pozyskane z najmu terenu zostaną przeznaczone na konserwację obiektów muzealnych" – czytamy.

"Muzeum wprowadziło ograniczenia przestrzenne i procedury mające na celu ochronę zabytków oraz zapewnienie ciągłości ruchu turystycznego. Pałac i ogrody pozostawały dostępne dla zwiedzających. Każdy etap realizacji wydarzenia podlegał uzgodnieniom i monitoringowi. Wyznaczono strefy montażowe, zabezpieczenia infrastruktury technicznej oraz ograniczono ingerencję w tereny zielone. Organizator został zobowiązany do rekultywacji trawy oraz naprawy drobnych uszkodzeń bruku po zakończeniu demontażu infrastruktury. Zastosowano rozwiązania ograniczające oddziaływanie akustyczne wydarzenia. Emisję z głośników strumieniowych skierowano na dziedziniec, minimalizując wpływ dźwięku na pałac oraz obszary położone na wschód od niego, w tym rezerwat przyrody Morysin" – przekonuje dyrektor.

Padły przeprosiny

"Koncert zakończył się o godz. 3:30. Wszystkie osoby, którzy odczuły związane z wydarzeniem niedogodności, przepraszamy. Dotychczasowe oględziny nie potwierdziły szkód wskazywanych w mediach społecznościowych, w tym dotyczących 'zniszczenia zabytku' czy 'pozostałości po toaletach na dziedzińcu'. Wszystkie zgłoszenia są jednak analizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami. Muzeum prowadzi również ocenę przebiegu wydarzenia i wyciągnie wnioski na przyszłość" – podkreślono.

Paweł Jaskanis zauważa, że "współczesne muzea coraz częściej pełnią funkcję przestrzeni dialogu między historią a współczesną kulturą. Organizacja wydarzeń artystycznych w historycznych lokalizacjach jest praktyką stosowaną w wielu europejskich instytucjach kultury i może służyć poszerzaniu grona odbiorców, pod warunkiem pełnego poszanowania charakteru miejsca i zasad ochrony dziedzictwa".

"Rozumiemy, że organizacja wydarzenia muzyki elektronicznej w przestrzeni historycznej rezydencji królewskiej mogła wywołać różnorodne reakcje społeczne. Traktujemy te głosy poważnie i z należytą uwagą. Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie pozostaje instytucją publiczną, której nadrzędnym obowiązkiem jest ochrona dziedzictwa kulturowego, przy jednoczesnym prowadzeniu otwartego dialogu społecznego i działalności kulturalnej" – zakończono.

Źródło: Facebook
Czytaj także