Decyzja burmistrza Olsztynka (woj. warmińsko-mazurskie) zapadła w środę. – Ta decyzja umożliwia inwestorowi staranie się w starostwie powiatowym w Olsztynie o pozwolenie na budowę – poinformował Robert Waraksa. – Liczę się z tym, że wydana teraz decyzja także będzie zaskarżona przez organizacje ekologiczne – mówi włodarz w nagraniu opublikowanym na Facebooku.
To druga już decyzja środowiskowa wydana w sprawie tej inwestycji. Pierwszą, w wyniku protestów ekologów, uchyliło jesienią 2024 roku Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Środowa decyzja zawiera uzgodnienia, jakie samorząd Olsztynka otrzymał od Wód Polskich, Sanepidu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie. – Decyzja jest bardzo obszerna, zawiera blisko 200 stron. Jeśli inwestor będzie chciał ją realizować, na co mamy ogromną nadzieję, będzie się musiał do tych wytycznych zastosować – tłumaczy burmistrz.
Ekolodzy próbowali zablokować inwestycję
Ekolodzy przekonują, że planowany we wsi Łutynówko park rozrywki, wpłynie negatywnie na przyrodę. Chodzi m.in. o zaszkodzenie siedliskom żółwia błotnego. Tymczasem samorządowcy przypominają, że w przeszłości w miejscu planowanej inwestycji działał PRG, była tam prowadzona normalna działalność rolnicza. – Mijają właśnie 4 lata odkąd pojawił się pomysł budowy na terenach byłego PRG-u centrum rodzinnej rozrywki, jakiego nie ma w naszej części kraju. Park rozrywki chce budować polski inwestor, z polskim kapitałem, byłyby to potrzebne w naszej gminie miejsca pracy – podkreśla Burmistrz Waraksa.
Inwestor, który chce budować pod Olsztynkiem, w czasie gdy ekolodzy blokowali inwestycję, zrealizował podobny park rozrywki w innej części kraju. Protesty przeciwko parkowi w Łutynówku wystosowywały organizacje ekologiczne spoza regionu.
Decyzja środowiskowa dotyczy 20 ha gruntu. Docelowo park rozrywki ma mieć ok. 100 ha, około połowę obszaru mają stanowić tereny zielone. Według planów ma być to jeden z największych parków rozrywki w kraju.
