Ludzie kontra maszyny
  • Maria KądzielskaAutor:Maria Kądzielska

Ludzie kontra maszyny

Dodano: 
Sztuczna inteligencja (AI), zdjęcie ilustracyjne
Sztuczna inteligencja (AI), zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash
Filipiny drżą ze strachu, że sztuczna inteligencja wyśle 2 mln osób na bezrobocie, a tym samym pogrąży piątą największą gospodarkę w Azji Południowo-Wschodniej. Ten sam dreszcz, choć ciszej, zaczyna przechodzić przez polskie wieżowce w Krakowie i Warszawie, gdzie blisko pół miliona ludzi żyje z dokładnie tego samego modelu.

Każdej nocy, gdy Ameryka kładzie się spać, Manila zakłada słuchawki. W błyszczących wieżowcach dzielnicy Bonifacio Global City i w dziesiątkach prowincjonalnych miast prawie 2 mln Filipińczyków odbiera telefony, odpowiada na czaty i rozwiązuje problemy klientów z drugiego końca świata. To oni dzwonią, gdy nie działa karta kredytowa wydana w Teksasie albo gdy trzeba zmienić rezerwację lotu z Londynu. Filipiny są dziś największym na świecie ośrodkiem obsługi klienta, a cały sektor outsourcingu usług biznesowych, znany pod skrótem BPO, stał się jednym z filarów krajowej gospodarki.

Skala robi wrażenie. Branża informatyczna i obsługi procesów biznesowych, oficjalnie nazywana IT-BPM, ma w 2026 r. osiągnąć przychody rzędu 42 mld dol. i zatrudniać blisko 1,97 mln ludzi. To kręgosłup filipińskiej klasy średniej: stabilna praca, pensje wyższe od krajowej średniej i drabina awansu dla milionów młodych absolwentów szkół wyższych. Przez ćwierć wieku model wydawał się niezniszczalny. Opierał się na prostej arytmetyce: filipiński konsultant mówi po angielsku z neutralnym, zrozumiałym dla Amerykanina akcentem, a kosztuje ułamek tego, co pracownik w Stanach Zjednoczonych.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także