Rada Polityki Pieniężnej postanowiła w środę (8 lipca) o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Główna stopa referencyjna NBP nadal wynosi 3,75 proc. Była to decyzja zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów.
Glapiński był pytany podczas konferencji prasowej w czwartek (9 lipca) o jego perspektywy dotyczące możliwego cięcia stóp przed końcem roku.
Stopy procentowe. Glapiński o ewentualnej obniżce
– Jeśli o mnie chodzi, to jest prawdopodobne. Ale ja mam tylko jeden głos w Radzie (w RPP – red.). Jeśli się nic nie zmieni (...), wszystkie te sygnały, parametry będą się tak kształtować, jak w tej chwili, to dla mnie jest prawdopodobne, ale co zdecydują członkowie Rady, trudno mi powiedzieć – oznajmił szef NBP.
Ocenił, że do połowy 2027 r. wszyscy członkowie RPP "tej ostrożności się stopniowo będą wyzbywać, jak ta sytuacja będzie się utrwalać".
Dodał również, że nie wyklucza złożenia wniosku o redukcję stóp o 25 pb. w trakcie pierwszego po wakacjach posiedzenia Rady. – Nie wiem, czy to znajdzie akceptację – zastrzegł Glapiński.
Wojna na Bliskim Wschodzie winduje ceny paliw
Głównymi czynnikami ryzyka dla polityki pieniężnej pozostają m.in. zmiany cen surowców, w tym ceny paliw, na które wpływa konflikt na Bliskim Wschodzie – wojna USA i Izraela z Iranem oraz blokada cieśniny Ormuz.
Po tym, jak w środę (8 lipca) siły amerykańskie zaatakowały Iran, Teheran odpowiedział uderzeniami w bazy wojskowe USA w Kuwejcie i Bahrajnie, na co rynek zareagował wzrostem cen ropy naftowej.
Cieśnina Ormuz to wąskie gardło Zatoki Perskiej, przez które przechodzi ok. 20 proc. światowego handlu ropą naftową i 30 proc. eksportu gazu skroplonego (LNG).
Prezydent USA Donald Trump stwierdził w środę (8 lipca) na szczycie NATO w Ankarze, że wstępne porozumienie z Iranem przestało obowiązywać.
Czytaj też:
Ile złota posiada Polska? Prezes NBP podał najnowsze dane
