Ministerstwo Edukacji Narodowej planuje zlikwidować domy wczasów dziecięcych. Zgodnie z projektem rozporządzenia placówki te mają utracić podstawę prawną do działania z początkiem 2027 roku. Resort przekonuje, że zmiana pozwoli zaoszczędzić miliony złotych, jednak samorządowcy, dyrektorzy placówek i związki zawodowe alarmują, że decyzja uderzy w dzieci, pracowników i lokalne społeczności.
Projekt zakłada, że od 1 stycznia 2027 r. z systemu oświaty zniknie forma placówki, jaką jest dom wczasów dziecięcych. W praktyce oznacza to likwidację 24 działających obecnie ośrodków – 10 publicznych i 14 niepublicznych. Część z nich działa nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat i specjalizuje się w organizowaniu kilkudniowych pobytów edukacyjnych dla dzieci i młodzieży.
Resort edukacji argumentuje, że obecny model funkcjonowania domów wczasów dziecięcych nie odpowiada już ich pierwotnym założeniom. W ocenie skutków regulacji wskazano m.in., że kilkudniowe pobyty nie pozwalają prowadzić efektywnego procesu kształcenia, a część placówek wykazywała jako wychowanków uczestników wycieczek szkolnych i wypoczynku.
Samorządy i dyrektorzy: to decyzja, która zaskoczyła wszystkich
Przedstawiciele domów wczasów dziecięcych nie kryją rozczarowania. Podkreślają, że podczas wcześniejszych spotkań z resortem nie zapowiadano likwidacji placówek. Wręcz przeciwnie – proszono o przedstawienie propozycji dotyczących ich dalszego funkcjonowania.
Samorządowcy zwracają uwagę, że wiele powiatów w ostatnich latach inwestowało miliony złotych w modernizację takich obiektów. Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu wyremontowało Dom Wczasów Dziecięcych w Piwnicznej-Zdroju za około 9 mln zł, z czego znaczną część stanowiły środki z Polskiego Ładu. Teraz pojawiają się zapowiedzi dochodzenia odszkodowań, jeśli rozporządzenie wejdzie w życie.
Według danych przedstawianych przez dyrektorów z oferty wszystkich 24 placówek korzysta rocznie około 49 tys. dzieci i młodzieży, a terminy pobytów są rezerwowane nawet z dwuletnim wyprzedzeniem. Likwidacja finansowania mogłaby sprawić, że koszt pobytu wzrośnie nawet 2,5-krotnie, co znacząco ograniczyłoby dostępność takich wyjazdów.
MEN mówi o oszczędnościach. Przeciwnicy wskazują na społeczne koszty
Ministerstwo szacuje, że likwidacja domów wczasów dziecięcych przyniesie ponad 30 mln zł oszczędności już przy podziale środków oświatowych na 2027 rok, a w kolejnych latach około 8,6 mln zł rocznie. Jednocześnie samo wygaszenie działalności placówek ma kosztować około 3,1 mln zł w postaci odpraw dla zwalnianych pracowników. Zmiany mogą objąć 59 nauczycieli oraz 72 pracowników niepedagogicznych zatrudnionych w publicznych placówkach.
Planom resortu sprzeciwiają się organizacje oświatowe, związki zawodowe oraz grupa posłów, którzy skierowali do ministerstwa interpelację z pytaniami o skutki likwidacji i brak okresu przejściowego. Choć konsultacje społeczne projektu jeszcze trwają, MEN nie sygnalizuje wycofania się z proponowanych zmian. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta po zakończeniu procesu konsultacyjnego.
