Umowa InPostu z PZPN wygasła 31 lipca 2026 roku. Obie strony potwierdziły, że nie będzie jej przedłużenia. Portal SportMarketing.pl informuje, że po tej decyzji w budżecie PZPN może zabraknąć około 10 mln zł rocznie.
Koniec jednej z największych umów sponsorskich
W środę Polski Związek Piłki Nożnej oficjalnie podsumował współpracę z InPostem. W oficjalnym komunikacie, opublikowanym na stronie federacji, podkreślono, że "decyzja o nieprzedłużeniu współpracy jest elementem strategicznych kierunków rozwoju oraz naturalną konsekwencją ewolucji planów biznesowych InPost" – przekazał PZPN.
Kulesza dziękuje za cztery lata współpracy
Prezes PZPN Cezary Kulesza podziękował firmie za wspólne projekty realizowane w ostatnich latach. – InPost to wyjątkowy partner. Firma, która w ostatnich latach stała się jednym z liderów swojej branży i jednocześnie pokazała, że odpowiedzialny biznes może skutecznie wspierać sport. Cieszę się, że wspólnie mogliśmy realizować projekty ważne dla całego środowiska piłkarskiego – powiedział. – Dziękujemy InPost za wszystkie wspólne chwile i zaangażowanie w rozwój polskiej piłki – dodał Kulesza.
Do sprawy odniósł się również sekretarz generalny związku Łukasz Wachowski. – Współpraca z InPost była dla PZPN ważnym potwierdzeniem, że federacja jest wiarygodnym i profesjonalnym partnerem dla największych oraz najbardziej wymagających marek. W ostatnich latach konsekwentnie budowaliśmy najwyższe standardy zarządzania, obsługi partnerów i realizacji projektów komercyjnych – podkreślił.
Zakończenie współpracy z reprezentacją Polski nie oznacza jednak, że InPost całkowicie wycofuje się z futbolu. Od sezonu 2026/2027 firma została oficjalnym partnerem PKO BP Ekstraklasy. Umowa została podpisana na trzy lata.
Czytaj też:
Tak upamiętnią Magierę. Symboliczna decyzja PZPN Czytaj też:
Ukraiński gigant rozszerza działalność w Polsce. Dzięki współpracy z Orlenem
