W wewnętrznym dokumencie Komisji Europejskiej stwierdzono, że do końca tego roku mają zostać opracowane rozwiązania, które doprowadzą do znalezienia brakującej Ukrainie kwoty. Jak powiedziała bowiem przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, ukraiński deficyt "musi zostać pokryty”.
"Należy rozpocząć poszukiwanie rozwiązań pozwalających na pokrycie luki w finansowaniu, która pozostanie w 2027 r., tak aby do końca roku osiągnąć porozumienie polityczne” – czytamy w dokumencie rozesłanym już do państwa członkowskich. Podkreślono w nim również, że "szybko zmieniające się potrzeby pola walki wymagają pewnej elastyczności w przyszłym wsparciu, aby móc szybko reagować na te potrzeby”.
W piątek przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa polecił Komisji Europejskiej przygotowanie "konkretnej propozycji” dotyczącej potrzeb finansowych Kijowa, która ma zostać omówiona na specjalnym szczycie w Brukseli w dniach 26-27 listopada.
Będzie kolejna pożyczka?
Wielu ekspertów przewiduje, że najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem będzie zaciągnięcie przez UE kolejnej pożyczki, podobnej do tej, na którą w grudniu ubiegłego roku zgodziły się państwa członkowskie. Przypomnijmy, że jej kwota wynosiła 90 mld euro. Do tej pory Kijów otrzymał z tej puli jedynie 20 mld euro. Powodem opóźnień jest brak przyjęcia reform, które Bruksela postawiła Ukrainie jako warunek otrzymania pieniędzy.
Komisja Europejska apeluje do państw NATO o udzielenie Ukrainie w tym roku 70 miliardów euro w ramach dwustronnej pomocy wojskowej. Porozumienie to osiągnięto na szczycie Sojuszu w Ankarze w lipcu. Jak zaznaczono w dokumencie, środki te powinny zostać przeznaczone przede wszystkim na dostawy dronów, które Kijów uznał za priorytet.
Czytaj też:
Rosja i Ukraina wracają do rozmów. Pieskow ogłosił termin negocjacji Czytaj też:
Niebezpieczne zadłużanie Polski. Dwie księgi jednego państwa
