HistoriaZapomniany pucz

Zapomniany pucz

Jacek Koron i Lech Wałęsa w marcu 1984 r. w Gdańsku
Jacek Koron i Lech Wałęsa w marcu 1984 r. w Gdańsku / Źródło: FOT. LEONARD SZMAGLIK/AP/EAST NEWS
Dodano 173
Czterdzieści lat temu doszło do konfliktu Kuronia z Wałęsą. Bez tego zajścia trudno rozumieć podziały, które zachowały się do dziś, i role samego Wałęsy.

Data 3 września nie kojarzy się zbyt wielu historykom z dziejami Solidarności. Czterdzieści lat temu, trzeciego dnia po zwycięstwie strajku w Stoczni Gdańskiej, Jacek Kuroń wszedł w ostry konflikt z Lechem Wałęsą jako liderem nowych związków zawodowych. Ten konflikt sprzed czterech dekad jest dzisiaj kłopotliwy dla wszystkich jego stron. Dla każdej z innego powodu. Warto do niego wrócić, bo dobrze pokazuje wewnętrzne podziały w przyszłej Solidarności, które odzywają się do dziś.

Czytaj także:
Otwarto wystawę "Lech Kaczyński. Człowiek Solidarności"

Czytaj także:
Szef MEN mówił o agenturalnej przeszłości Wałęsy. Teraz grozi mu pozew

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 37/2020
Więcej możesz przeczytać w 37/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 173
  • Zdziwiony IP
    Treść została usunięta
    Dodaj odpowiedź 14 19
      Odpowiedzi: 1
    • Ksawery IP
      Pożarły się dwa komuchy
      Dodaj odpowiedź 15 14
        Odpowiedzi: 0
      • Szybki Lopez IP
        Otua zadanie spełnił tak jak tego oczekiwali mocodawcy - na miękko podzielił Solidarność by skłócić wszystkich ze sobą tak że dziś nawet Rosati przypisuje sobie działalność opozycyjną... Tylko Kiszczak z zaświatów ma UBaw po pachy a Urban od ponad 30 lat uśmiechem od ucha do ucha pluje w twarz tym którzy myśleli że komune obalali...
        Dodaj odpowiedź 16 17
          Odpowiedzi: 0
        • Jak walczył żoliborski "bohater" IP
          Przenieśmy się w tamte czasy....
          Stan wojenny trwa, ale nie zrażony tym nasz "bohater" smacznie sobie śpi. W kuchni zaczęła krzątać się mamusia, która zna rozkład dnia synka i wie co lubi wypić gdy wstanie. Godzina 12:00, samo południe. Nasz "bohater" budzi się. Otwiera oko gniewnie spoglądając na zegar, który śmie przesuwać do przodu wskazówki. Z głęboką niechęcią wstaje, zakłada kapcioszki i zaczyna mocować się z pidżamą. W tym momencie nadbiega mamusia podając naszemu bojownikowi cieplutkie kakao. Ten kilkoma haustami opróżnia kubek, po czym niczym heros wskakuje pod ...mamusina spódnicę, gdzie przez resztę dnia obmyśla swoje przyszłe boje...
          Dodaj odpowiedź 42 36
            Odpowiedzi: 0
          • LedZep IP
            O jacie...nawet Stanisław Lem tu się wpisał o 13.50
            Dodaj odpowiedź 7 7
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także