KrajCzas aborcyjnego sprawdzianu

Czas aborcyjnego sprawdzianu

Dodano 1
Obrońców życia nie da się ani kupić, ani zastraszyć. PiS – niezależnie od tego, czy mu się to podoba, czy nie – będzie się musiał zmierzyć z problemem obrony życia. Mataczenie nic nie da

Jeśli ktoś miał nadzieję, że po dłuższej przerwie w rządzeniu coś się w PiS w kwestii podejścia do obrony życia zmieniło, to po dymisji prof. Aleksandra Stępkowskiego może się zacząć powoli żegnać z tym złudzeniem. A kolejne wypowiedzi ważnych polityków partii rządzącej tylko potwierdzają tę opinię. Aborcja nie była i, niestety, nadal nie jest w przestrzeni szerszego zainteresowania ekipy rządzącej. „Dobra zmiana” w tej kwestii, jeśli nastąpi, to tylko wtedy, gdy zostanie wymuszona. Z własnej woli – i to już widać doskonale – „twarde jądro” PiS nic nie zrobi. I to mimo że spora część zaplecza, a także szeregowych posłów partii, to zaangażowani działacze pro-life. Zamieszanie wokół kwestii obrony życia i stopniowe wycofywanie się z mocnych zapewnień w tej sprawie uświadamiają jednak także, jak PiS traktuje autentyczne i mocno osadzone w przestrzeni publicznej ruchy społeczne i obywatelskie. (...)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 37/2016
Cały artykuł dostępny jest w 37/2016 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dtc

Czytaj także

 1
  • Izabela IP
    Bardzo dobrze, że są tacy obrońcy życia, bo dzięki nim gatunek ludzki nie wymrze, ale z drugiej strony należy zwrócić uwagę na rosnące przeludnienie. Nie można tak rygorystycznie podchodzić do różnego rodzaju form selekcji. Dotąd ludzie trzebili się głównie w konfliktach zbrojnych. Dziś napięcie rośnie. Przeludnienie jest faktem. W Chinach z tego powodu wykonuje się 60 mln aborcji rocznie. Ludzie nie powinni się rozmnażać jak szaleni, bo co potem? Będą walczyć o tlen? Ja popieram selekcję ze względów praktycznych, oraz w trosce o dobro naszych dzieci i dobro planety. Niech to będzie nawet aborcja.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0

    Czytaj także