Matka porzuciła dzieci, pozostawiając je pod wyłączną opieką ojca. Mężczyzna z szóstką podopiecznych zamieszkiwał 20-metrowe mieszkanie. Sąd uznał, na podstawie opinii kuratora, że takie warunki nie są odpowiednie dla dzieci i zdecydował o ich odebraniu.
W obronie mężczyzny stanęli pracownicy łódzkiego MOPS-u, którzy podkreślali, że ojciec ma dobre relacje z dziećmi i łączy ich silna więź. W sprawie interweniowało Ministerstwo Sprawiedliwości, nakazując wstrzymanie wyroku sądu, podkreślając, że dzieci nie mogą być odbierane rodzicom tylko i wyłącznie z powodu biedy". Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia zmienił wówczas swoje wcześniejsze postanowienie.
Dziś sąd ponownie przyjrzy się sprawie. Warunki życia rodziny uległy znacznej poprawie. Otrzymali oni od miasta 80-metrowe mieszkanie. Najprawdopodobniej na dzisiejszym posiedzeniu podjęta zostanie decyzja o odebraniu praw rodzicielskich matce oraz o przyznaniu babci najstarszego dziecka prawnej opieki nad nim, ponieważ pan Wojciech nie jest biologicznym ojcem chłopca.
Czytaj również:
Dzieci zostają z tatą. Jest tymczasowa decyzja łódzkiego sądu
Miał stracić sześcioro dzieci z powodu biedy. Pomogła pilna interwencja Ministra Sprawiedliwości
mp
rmf24.pl, TVP Info
