Funkcjonariusze przesłuchiwani po latach. Zwrot w sprawie Iwony Wieczorek?

Funkcjonariusze przesłuchiwani po latach. Zwrot w sprawie Iwony Wieczorek?

Dodano: 
Prokuratura zapowiada intensywne czynności ws. zaginięcia Iwony Wieczorek
Prokuratura zapowiada intensywne czynności ws. zaginięcia Iwony Wieczorek Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Według nieoficjalnych doniesień, w śledztwie dotyczącym zaginięcia Iwony Wieczorek prowadzone są nowe przesłuchania, także funkcjonariuszy służb.

Zaginięcie Iwony Wieczorek to jedna z najbardziej tajemniczych spraw ostatnich lat w Polsce. Doszło do niego nad ranem 17 lipca 2010 r. Dziewczyna bawiła się ze znajomymi w sopockim klubie, ale po kłótni miała się od nich odłączyć. Kamera miejskiego monitoringu ostatni raz zarejestrowała Wieczorek przy wejściu numer 63 na plażę w gdańskim Jelitkowie. Z tego miejsca do domu miała ok. 2 km, ale aby tam dotrzeć, musiała przejść przez tereny leśno-parkowe. Tu ślad po dziewczynie się urywa.

Od pewnego czasu pojawiają się doniesienia o możliwym przełomie. Według informacji Onetu, śledczy przesłuchują kolejne osoby związane ze sprawą zaginięcia Wieczorek. Wśród nich mieli znaleźć się także funkcjonariusze służb. Prokurator Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, odmówił komentarza w tej sprawie.

Nie wiadomo, jakie dokładnie wątki są badane przez śledczych. W toku postępowania pojawiały się już wcześniej niewyjaśnione kwestie związane z udziałem policjantów.

Akcja policji. Co wiadomo?

W ubiegłym tygodniu uwagę mieszkańców Sopotu zwróciła akcja policji przeprowadzona przy ulicy Polnej. Funkcjonariusze pojawili się tam w białych kombinezonach ochronnych, a pomiędzy budynkami rozstawiono granatowy namiot policyjny.

Prokurator Eryk Stasielak, naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Krakowie, czyli słynnego prokuratorskiego Archiwum X, zaprzeczył, że działania te miały związek ze sprawą zaginionej przed laty młodej gdańszczanki.

– Czynności przy ulicy Polnej w Sopocie nie dotyczyły sprawy Iwony Wieczorek. To była czysta koincydencja czasowa. Czynności dotyczyły zaginięcia dwóch nastolatek w Zakopanem wiele lat temu. Zresztą prowadzi to postępowanie ten sam prokurator, który pracuje nad sprawą Iwony, prokurator Tomasz Boduch – wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" prok. Stasielak.

– Dominującą wersją jest ta, że Iwona Wieczorek nie żyje i została zamordowana. Biorąc pod uwagę okoliczności faktyczne i doświadczenie życiowe, jest niewielkie prawdopodobieństwo, że Iwona jeszcze żyje, bo przecież gdyby żyła, to w jakiś sposób by się z kimś skontaktowała. Ludzie nie znikają tak po prostu i gdzieś się rozpływają w czasoprzestrzeni – powiedział.

Źródło: Onet.pl / "Fakt"
Czytaj także