O sprawie Iwony Wieczorek znów jest głośno. Wszystko za sprawą przeprowadzonych w ostatnim czasie czynności. Przypomnijmy, że funkcjonariusze w białych kombinezonach ochronnych pojawili się w ubiegłym tygodniu przy ul. Polnej w Sopocie. Media sugerowały, że działania te miały związek z zaginioną przed laty Gdańszczanką. Zaprzeczył temu w rozmowie z Onetem naczelnik Małopolskiego Wydziału do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji prok. Eryk Stasielak.
Prokuratura zapowiada intensywne czynności ws. Iwony Wieczorek
Rozmówca serwisu zapowiedział jednocześnie, że "w najbliższym czasie śledczy pojawią się w Sopocie, a ich działania będą prowadzone w sprawie Wieczorek". Nie chcąc zdradzać szczegółów podkreślił, że będą to "intensywne i skomplikowane czynności".
Prokurator Stasielak przyznał, że przyspieszenie w tej sprawie wynika z nowych dowodów w sprawie. – To determinuje nasze działania – podkreślił. Nie chciał jednak zdradzić o jakie konkretnie dowody chodzi. – To, co możemy przekazać w tej sprawie, będziemy przekazywać na bieżąco. Jesteśmy to winni opinii publicznej – zapewnił.
Śledczy wiedzą, gdzie jest ciało Iwony Wieczorek?
Portal zapytał naczelnika o niedawne doniesienia dziennika "Fakt", w myśl których śledczy mają już wyznaczony teren, gdzie znajduje się ciało zaginionej dziewczyny.
– Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Robimy wszystko, by sprawę wyjaśnić i znaleźć ciało Iwony Wieczorek – odparł.
Przypomnijmy, że w ostatnim czasie Komenda Stołeczna Policji zwróciła się o pomoc w ustaleniu tożsamości kierowcy Fiata Cinquecento. Prośba ta ma związek właśnie ze sprawą zaginięcia Iwony Wieczorek. Auto było widziane 17 lipca 2010 w Gdańsku i przemieszczało się w kierunki Rumi, Redy i okolic Pucka.
Tajemnicze zaginięcie
Zaginięcie Iwony Wieczorek to jedna z najbardziej tajemniczych spraw ostatnich lat. Doszło do niego nad ranem 17 lipca 2010 roku. Dziewczyna bawiła się ze znajomymi w sopockim klubie, ale po wyjściu z niego miała się z nimi pokłócić i odłączyć od przyjaciół. Kamera miejskiego monitoringu ostatni raz zarejestrowała ją przy wejściu numer 63 na plażę w gdańskim Jelitkowie. Z tego miejsca do domu miała ok. 2 km, ale aby tam dotrzeć, musiała przejść przez tereny leśno-parkowe. Tu ślad po dziewczynie się urywa.
Czytaj też:
Zwrot w głośnej sprawie sprzed lat? Prokuratura potwierdzaCzytaj też:
Tajemnicza akcja w Sopocie. Policja wraca do sprawy Iwony Wieczorek
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
