Spięcie na antenie. "TVP powtarzała narrację Islamskiej Republiki"

Spięcie na antenie. "TVP powtarzała narrację Islamskiej Republiki"

Dodano: 
Mikrofon TVP Info, zdjęcie ilustracyjne
Mikrofon TVP Info, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Na antenie TVP Info doszło do spięcia pomiędzy dziennikarką a gościem – irańskim youtuberem, który od kilku lat mieszka w Polsce.

W sobotni poranek doszło do skoordynowanego ataku sił zbrojnych USA i Izraela na Iran. Przeprowadzono szeroko zakrojone uderzenia z powietrza i morza wymierzone m.in. w instalacje wojskowe, budynki rządowe oraz obiekty wywiadowcze. Władze Izraela przekonują, że to "uderzenie wyprzedzające". Natomiast prezydent USA Donald Trump potwierdził rozpoczęcie "dużej operacji bojowej".

Reuters podał, że w wyniku amerykańsko-izraelskich uderzeń na cele w Iranie zginęło kilku wysokich rangą dowódców Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Nie podano jednak, kto dokładnie znajduje się w tym gronie. Wiadomo, że wśród celów ataku Sił Obronnych Izraela znaleźli się najwyższy przywódca duchowo-polityczny Iranu, ajatollah Ali Chamenei oraz prezydent Iranu Massud Fazlakhian.

"Irańczycy wręcz czekali na ten moment"

Gościem na antenie TVP Info był Michał Mohammadreza Rezazadeh, który od ośmiu lat prowadzi na YouTubie kanał "Irańczyk w Polsce". – Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział, że jest to wielka, ogromna i w zasadzie jedyna szansa dla Irańczyków, żeby ich naród, państwa naród, powstał, żeby wykorzystał tę szansę. Czy w Iranie są takie siły, które chciałyby takiego wyzwolenia przez Stany Zjednoczone? I czy w ogóle wyzwolenie przez wojnę jest czymś, czego oczekują Irańczycy? – zapytała dziennikarka.

– Owszem, to jest to, czego Irańczycy chcą w tej chwili. (...) Irańczycy wręcz czekali, my wręcz czekaliśmy na ten moment, aż jakaś siła z zewnątrz zainterweniuje – odparł youtuber. Pytany, czy spodziewa się, że Irańczycy wyjdą na ulice, stwierdził, że nie jest to odpowiedni moment. – Irańczycy czekają na wezwanie swoje lidera – podkreślił.

"Pan chyba nie ogląda naszej anteny"

– Mocno wątpiłem, czy dzisiaj przyjść do państwa, dlatego że wcześniej widziałem w TVP Info, że dziennikarki, które pojechały do Iranu, pokazywały zupełnie inną narrację. Jestem bardzo mocno zdziwiony tym, jak to teraz będzie przedstawione. TVP wcześniej powtarzała narrację Islamskiej Republiki. (...) Jestem przeciwko dezinformacji, głos człowieka musi być słyszany. Nie zawsze chodzi o politykę, człowiek się liczy – mówił Irańczyk mieszkający w Polsce.

twitter

– Dlatego jest pan na naszej antenie – zareagowała dziennikarka TVP Info. – Osoby, które na wizie dziennikarskiej jeżdżą do kraju, który jest objęty dyktaturą islamską, mówią, jak jest wspaniale, jak Irańczycy kochają Islamską Republikę. Tak nie jest – kontynuował Rezazadeh. W tym momencie doszło do spięcia. – Pan chyba nie ogląda naszej anteny. Bardzo przepraszam. Rozmawialiśmy z Anią Kowalską, która tam była i mówiła, że Irańczycy boją się powiedzieć wprost, przed kamerą, o tym, czego potrzebują. Ale poza kamerami mówią o tym, o czym pan teraz mówi. Być może nie o naszą antenę chodzi – oznajmiła prowadząca. – O waszą antenę chodzi – skwitował gość TVP Info.

Czytaj też:
PLL LOT odwołują loty do Izraela. Samolot do Dubaju zawrócony
Czytaj też:
Kolejne kraje wciągnięte w konflikt. Zamykają przestrzeń powietrzną

Źródło: TVP Info / X
Czytaj także