KrajTrzy osoby nie żyją, 16-latek wciąż jest w szpitalu. Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej

Trzy osoby nie żyją, 16-latek wciąż jest w szpitalu. Tragedia w Bukowinie Tatrzańskiej

Służby ratunkowe na miejscu wypadku w Bukowinie Tatrzańskiej
Służby ratunkowe na miejscu wypadku w Bukowinie Tatrzańskiej / Źródło: PAP / Grzegorz Mamot
Dodano 27
Jak podaje "Super Express", ofiary to członkowie jednej rodziny.

Do tragedii w Bukowinie Tatrzańskiej doszło wczoraj ok. godz. 11.00. Silny wiatr zerwał dach z wypożyczalni sprzętu narciarskiego na Rusińskim Wierchu, jego elementy spadły na grupę osób.

Z relacji świadków wynika, że zerwany dach przeleciał kilkadziesiąt metrów i uderzył w członków rodziny znajdujących się w pobliżu górnej stacji wyciągu krzesełkowego na Rusińskim Wierchu.

– Dostałem po głowie, powinienem tam leżeć zamiast nich – relacjonował moment tragedii jeden ze świadków wydarzenia i ojciec 16-latka rannego w wypadku. – Kątem oka zobaczyłem, że cała czasza tego pawilonu się unosi i zaczyna lecieć w naszą stronę. Padliśmy. Poleciało mi po głowie. Żona mojego znajomego i córka dostały po plecach całą kopułą. To jakby tir wjechał. Reanimowałem ich razem z przyjaciółmi, jestem cały zakrwawiony. Widziałem, nie reagowała, nie miała oddechu – mówił mężczyzna w rozmowie z TVP Info.

W wyniku uderzenia na miejscu zginęła 52-letnia kobieta oraz jej młodsza, 15-letnia córka. W ciężkim stanie do szpitala trafiła starsza, 21-letnia córka. Kobieta zmarła wczoraj wieczorem. W szpitalu pozostaje ojciec rodziny, który nie odniósł obrażeń fizycznych ale jest w szoku, oraz 16-letni kuzyn 21-latki i 15-latki. Chłopak ma obrażenia głowy.

Jak podaje „Super Express” rodzina poszkodowana w wypadku pochodziła z Warszawy. Zabita 52-letnia kobieta była dentystką i prowadziła swój zakład stomatologiczny.

Sprawę wypadku bada prokuratura i policja. Prokuratura już podczas wstępnych oględzin miejsca zdarzenia stwierdziła, że konstrukcja prowizorycznej wypożyczalni była "wadliwa".

Czytaj także:
Rodzice i niemowlę nie żyją. Kilkulatek stracił rękę, walczy o życie

/ Źródło: Twitter / TVP Info/Super Express
/ zma

Czytaj także

 27
  • Tragedyja IP
    Technik dentystyczny wymodlił.
    Dodaj odpowiedź 0 9
      Odpowiedzi: 1
    • klara IP
      Coś strasznego, niewyobrażalna tragedia. Ktoś, kto nie stracił dziecka nie ma pojęcia, co przeżywa ojciec i mąż, który stracił wszystko w jednym momencie. Życzę mu, by nie odszedł od zmysłów, przetrwał i dzięki dobrym fachowcom i terapii spróbował żyć dalej. Żyje się zupełnie inaczej, trochę jakby pod kontrolą (sądzę, że opieka psychiatry i psychologa pozwoli przetrwać) ale znajdą się dni, może niewiele, w które ten człowiek uśmiechnie się. Długa przed nim droga, życzę mu, by znalazł te promyki, które i mnie udało się wychwycić.
      Dodaj odpowiedź 14 1
        Odpowiedzi: 0
      • Kasia IP
        To nie była żadna samowola budowlana. Facet poprostu postawił na sezon naczepę od tira czy tam jakaś przyczepę holenderska , a zeby ładniej wyglądała obił ją tymi deseczkami i w tym problem. Ale taka tragedia mogłaby sie wydarzyć i w centrum Warszawy
        Dodaj odpowiedź 4 6
          Odpowiedzi: 1
        • Swój podpis IP
          Ze dwie godziny temu pokazywali wiadomosci z Belgi, gdzie zerwało identycznie zbudowany dach z bardzo podobnego drewnianego pawiloniku. To, że huraganowy wiatr zrywa dach, czy lamie drzewa nie jest niczyją winą. Należy zachować wiecej rozwagi, wysylane są alerty pogodowe i należy wtedy siedzieć w domu albi w hotelu.
          Dodaj odpowiedź 12 5
            Odpowiedzi: 1
          • cała nasza IP
            "kultura techniczna", sklecić coś byle jak z byle czego, a potem się modlić, żeby wytrzymało. Może lepiej, żeby przyszłe elektrownie atomowe prowadzili u nas Amerykanie, tak sobie myślę...
            Dodaj odpowiedź 4 7
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także