KrajPieniądze na onkologię zamiast na TVP? PO żeruje na ludzkim nieszczęściu

Pieniądze na onkologię zamiast na TVP? PO żeruje na ludzkim nieszczęściu

Plakat wyborczy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej
Plakat wyborczy Małgorzaty Kidawy-Błońskiej / Źródło: PAP / Mateusz Marek
Dodano 730
Platforma Obywatelska od kilku dni próbuje zbijać kapitał polityczny podnosząc temat onkologii w Polsce. Oczywiście łącząc to ze sprawą dwóch miliardów rekompensaty dla mediów publicznych. W tym celu ucieka się do dosyć niskiego szantażu moralnego i dużej dawki populizmu. Platforma mija się jednak z faktami, a akurat jej legitymacja w tym zakresie jest – ujmując to delikatnie – niezbyt wysoka.

Kilka dni temu Sejm przegłosował rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł dla Telewizji Polskiej i Polskiego Radia. Wcześniej marszałek Senatu Tomasz Grodzki zaproponował, aby te pieniądze przekazać na Narodową Strategię Onkologiczną. Taka też była poprawka senatorów KO. "Rozumiem, że Sejm jej nie odrzuci, gdyż trudno być przeciw zwiększeniu finansowania onkologii" – napisał na Twitterze, tworząc przy okazji ostatnią narrację opozycji. Jej przekaz jest mniej więcej taki: ludzie umierają, sytuacja jest dramatyczna, a tymczasem PiS wydaje pieniądze na media publiczne. Dwa miliardy szybko zaczęto przeliczać na szpitale, karetki, czy pompy insulinowe. PO postanowiła żerować na ludzkim dramacie. Jej prawo. Jednak fakty nie są już dla niej takie łaskawe.

Na początku lutego rząd przyjął Narodową Strategię Onkologiczną, czyli wieloletni program na lata 2020-2030, który wprowadza kompleksowe zmiany w polskiej onkologii. To odpowiedź na wzrost zachorowań na choroby nowotworowe w Polsce. Tylko w najbliższych latach przewiduje ona 5 miliardów na walkę z rakiem. Nie jest więc tak, że PiS ignoruje ten palący problem.

Przy okazji warto też zerknąć na wzrost wydatków na służbę zdrowia. W ciągu ostatnich pięciu lat PiS przeznaczył na nią dodatkowo ponad 30 mld zł. W 2019 roku nakłady na ochronę zdrowia sięgnęły 104 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 30 proc. w porównaniu do 2015 roku, gdy władzę oddawała koalicja PO-PSL. Inna sprawa to pytanie, czy aby na pewno wszystkie bolączki polskiej służby zdrowia rozwiązałyby dodatkowe pieniądze. Moim zdaniem nie. Nie sposób jednak nie zauważyć tego dużego zastrzyku finansowania, jaki dał PiS.

Zastrzyku, który stoi niejako w kontrze do filozofii, jaka przyświecała PO. Bartosz Arłukowicz, minister zdrowia w rządzie Donalda Tuska, a obecnie szef sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jeszcze kilka lat temu przekonywał (w jednej z nagranych rozmów w restauracji Sowa & Przyjaciele), że szpitale należy zamykać. Pytanie, czy dziś powtórzyłby ten pogląd?

System finansowania mediów publicznych to nieco oddzielna sprawa, choć i tu trzeba przypomnieć "zasługi" PO. W 2007 roku PO wygrała wybory, lecz nie miała jeszcze wpływu na TVP. To nie podobało się politykom PO, którzy zaczęli zawzięcie atakować media publiczne. W 2008 roku Donald Tusk stwierdził, że abonament radiowo-telewizyjny jest "archaicznym sposobem finansowania mediów publicznych, haraczem ściąganym z ludzi", który powinien zostać zniesiony. W efekcie wpływy z abonamentu zaczęły drastycznie maleć. W 2007 roku wyniosły one jeszcze 897 mln zł. Rok później spadły do 732 mln zł i cały czas malały. Najniższy poziom osiągnęły one jednak w 2011 roku, gdy do kasy mediów publicznych trafiło tylko 470 mln zł. Kiedy w 2010 roku prezydentem został Bronisław Komorowski sytuacja jednak się odwróciła, a PO zaczęła nagle ściągać zaległości abonamentowe. Przypadek, prawda? To zresztą wtedy powstały tak "genialne" pomysły, jak outsourcing, gdy ponad 400 etatowych dziennikarzy, montażystów, operatorów i charakteryzatorek przeniesiono do firmy zewnętrznej, by ciąć koszty. Oczywiście kosztem ludzi.

Kwota blisko 2 miliardów złotych na media publiczne może się wydawać duża. Pozornie. Telewizja Polska i Polskie Radio mogą się pochwalić naprawdę bogatą ofertą. To przecież nie tylko TVP Info, jak próbuje to przedstawiać opozycja, ale również np. teatr telewizji, transmisje sportowe na otwartych antenach, czy wszystkie oddziały regionalne. To kosztuje, ale patrząc po wskaźnikach oglądalności – przynosi efekty. W wielu krajach europejskich media publiczne mogą zresztą liczyć na o wiele większe wsparcie finansowe. Choć tu kamyczek do ogródka można wrzucić też PiS, bo rozwiązania legislacyjne regulujące finansowanie mediów publicznych miały (i powinny) być gotowe już dawno.

Tu dochodzimy do jeszcze innej rzeczy. Kraj o takim poziomie zamożności jak Polska jest w stanie przyzwoicie finansować media publiczne i onkologię. Naprawdę nie trzeba tego zestawiać, albo wręcz przeciwstawiać. Zrozumiałbym jeszcze, gdyby sprawę służby zdrowia najmocniej podnosiła Lewica, ale PO? Opozycja rozpoczęła jednak niebezpieczną grę, w której dosłownie każdy (bo dlaczego nie?) wydatek będzie można podważyć. Może wobec tego PiS powinien zgłosić postulat likwidacji Senatu, albo uposażenia poselskiego, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na służbę zdrowia? Opozycja przecież nie miałaby nic przeciwko temu, a i poparcie społeczne dla takich zmian byłoby zapewne dość wysokie. To oczywiście ironia, ale chyba dość dobrze ukazująca pułapkę strategii PO.

Artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji.

/ Źródło: DoRzeczy.pl

Czytaj także

 730
  • PodPiS IP
    To prawda. Tyle pieniędzy poszło na tę ochydną propagandę.
    Dodaj odpowiedź 1 1
      Odpowiedzi: 0
    • Rogue IP
      Ciekawe czy dziennikarzyna dalej podtrzymuje swoje zdanie że TVP 2 miliardy się po prostu należało. A nie służbie zdrowia.
      Dodaj odpowiedź 3 5
        Odpowiedzi: 0
      • obywatelAAM IP
        TVP potrzebuje pieniędzy bo pan Kurski musi wynagradzać sowicie swoje koch....ki oraz uległych mu pseudodziennikarzy oraz po to by robić propagandę w stylu iście gebelsowskim. A to kosztuje. Coś na ten tema wiedział tow. E. Gierek
        Dodaj odpowiedź 5 12
          Odpowiedzi: 0
        • polak mały IP
          więcej to na pensje. A na leczenie nic .Sam doświadczyłem. Leczyli mnie pigułkami na zapalenie bo szkoda było robić biopsji. Gdy wyszło że mam raka lekarz polecił załatwiać sobie prywatnie leczenie.
          Szpital miejski na Szwajcarskiej w Poznaniu
          Dodaj odpowiedź 4 5
            Odpowiedzi: 0
          • WARIOGRAF IP
            TUSK – MISTRZ UBOJU RYTUALNEGO
            CZYLI: CORAZ MNIEJ PO W PO …
            BO D. TUSK WYKOŃCZYŁ WSZYSTKICH POWAŻNYCH, KONKURENCYJNYCH DZIAŁACZY PARTYJNYCH PO – 
            działając wspólnie i w porozumieniu (ze swoimi „słupami”
            typu E. Kopacz, J. Protasiewicz) zmusił do odejścia
            „ojca-założyciela” PO A. Olechowskiego, pozbył się Z. Gilowskiej, pozbył się (na jakiś czas) G. Schetyny, zmusił do odejścia z PO
            P. Piskorskiego, R. Dutkiewicza, J. Gowina, M. Biernackiego,
            … zastępując ich popłuczynami z innych partii, w tym w znaczącej mierze byłymi funkcjonariuszami PZPR.

            Mamy zatem w dzisiejszej PO tak prominentnych działaczy SLD,
            jak byli członkowie KC PZPR tow. M. Święcicki i tow. L. Miller,
            a także tow. W. Cimoszewicz z synalkiem Tomkiem,
            tow. M. Borowski, tow. D. Rosati (afera FOZZ, afera WGI),
            tow. M. Belka, a także B. Arłukowicz, G. Napieralski,
            D. Huibner, D. Jońsli, B. Nowacka, …
            Zauważmy, że dzisiaj grają w majtkach PO (PO-KO) także popłuczyny z PiS:
            J. Kluzik-Rostkowska, R. Sikorski, P. Kowal, P. Poncyliusz,
            ex-doradca premier E. Kopacz Michał Kamiński (wcześniej też ONR), M. Migalski,
            J. F. Libicki (wcześniej też ZCHN),
            L. Dorn (gdy był z „kaczorem” GW nazywała go „KRWAWY LUDWIK”), …
            No, i jeszcze popłuczyny po J. Palikocie, po  „.Nowoczesnej”
            R. Petru, czy też nawet po … WSZECHPOLAKACH R. Giertycha.

            Co znamienne, R. Giertych był „be”, gdy grał wspólnie
            z „kaczorem” i wówczas był nawet okrzyknięty przez
            środowisko GW „faszystą” (szukaj w net-cie),
            a bojówka młodzieżówki UW ukuła hasło
            „GIERTYCH DO WORA, A WÓR DO JEZIORA”
            (i to było oczywiście OK dla „salonu III RP”).
            Ale dzisiaj R. Giertych jest już „cacy” dla „salonu” i bryluje
            w „niezależnych” mediach (gł. w TVN u red. M. Olejnik) bo …
            bije w „kaczora”.

            Reasumując: D. Tusk pozostawił po PO ugór z chwastami przesadzonymi z innych partii …
            W efekcie mamy, to co mamy:
            80 % działaczy dzisiejszej PO to wspomniane popłuczyny
            z innych ugrupowań.
            I Tusk już skumał, że dzisiaj nie ma po co wracać do 
            projektu PO – doskonale wie, że z czystej prywaty, projekt PO zamordował własnymi „ręcami”.

            PS!
            TA KORUPCJA POLITYCZNA WIERCHUSZKI PO POWODUJE, ŻE WŚRÓD DZIAŁACZY PO NA TZW. „DOŁACH”, TJ. W TERENIE NARASTA FRUSTRACJA, BO ONI ZA PRACĘ DLA PARTII
            DOSTAJĄ PRZYSŁOWIOWY „GEST KOZAKIEWICZA”,
            A PRZYSŁOWIOWE „FRUKTY” TRAFIAJĄ DO SPRZEDAJNYCH POLITYKÓW Z INNYCH UGRUPOWAŃ!

            Warto odnotować tutaj opinie o D. Tusku „obrotowego”
            Michała Kamińskiego – np. tutaj:
            https://natemat.pl/94967,michal-kaminski-na-listach-po-a-jeszcze-niedawno-przekonywal-ze-tusk-to-zakompleksiony-nastolatek-a-nie-przywodca
            czytamy m.in.:
            „Ja pod rządami Tuska nie czuję się w naszym kraju bezpiecznie – podkreślał wówczas i przekonywał, że premier zajmuje się wyłącznie uprawianiem PR-u.”

            Warto wrócić też do tego, przed czym Michał Kamiński przestrzegał przed pięcioma laty, gdy również był "jedynką".
            Tyle że w okręgu warszawskim i reprezentował jeszcze wówczas
            Prawo i Sprawiedliwość.
            – Donald Tusk jest dokładnym przeciwieństwem króla Midasa.
            On czego się dotknął, zamieniał w złoto.
            Ja nie powiem, w co zamienia się to, czego dotyka Donald Tusk,
            bo na sali są kobiety i dzieci – mówił.

            ALE TAK BYŁO OD POCZĄTKU PO – patrz OLECHOWSKI SZCZERZE O PO …
            youtube

            Twórca PO : okłamywaliśmy od początku swoich wyborców z premedytacją

            A co do troski o praworządność, o poszanowanie Konstytucji
            to mamy tutaj wypowiedź ex-prezesa TK J. Stępnia nt. NACJONALIZACJI ŚRODKÓW OFE PRZEZ RZĄD TUSKA:
            youtube


            Dodajmy, że nacjonalizację przyklepał swoją decyzją TK pod kierownictwem A. Rzeplińskiego (kolegi J. Stępnia)!

            No, i jeszcze na koniec pytanie do GW (szukaj w net-cie) w kwestii przypadku „faszysty” R. Giertycha:
            CZY Z FASZYZMU MOŻNA SIĘ WYLECZYĆ?

            WSZYSTKO JEST W NET-CIE – INTERNET NIE ZAPOMINA!
            Dodaj odpowiedź 7 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także