Wiceminister zdrowia: Opozycja zrozumiała, że atakowanie rządu ws. koronawirusa się nie opłaca, to dobrze

Wiceminister zdrowia: Opozycja zrozumiała, że atakowanie rządu ws. koronawirusa się nie opłaca, to dobrze

Dodano: 9
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i dyrektor NIZP-PZH Grzegorz Juszczyk
Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska i dyrektor NIZP-PZH Grzegorz Juszczyk Źródło: PAP / Tomasz Gzell
- Opozycja zrozumiała, że to atakowanie w tej chwili rządu, w takiej sytuacji, przecież mamy środek kampanii wyborczej, im się politycznie po prostu nie opłaca. To dobrze, że w końcu poszli po rozum do głowy. (...) Ta ustawa - która przechodziła przez Sejm i Senat - pokazała, że można razem współpracować. Mam nadzieję, że to nie skończy się, jak skończy się epidemia koronawirusa – powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w programie Ewy Bugały „W pełnym świetle" w TVP Info.

- W takiej dość trudnej sytuacji, w jakiej możemy się znaleźć, w jakiej znajduje się Europa, powinniśmy grać na jednym instrumencie, być jednym głosem, ponieważ w tej chwili ta sytuacja powoduje, że naród się jednoczy, więc też opozycja powinna to zrozumieć, że my jako rząd robimy wszystko, co możemy zrobić, ale też oczekujemy, żeby nam po prostu nie przeszkadzali – dodał.

Wiceminister zdrowia: Trzeba się liczyć z tym, że przypadków koronawirusa będzie u nas zdecydowanie więcej

- My zawsze uspakajamy, ale jesteśmy przygotowani na ten najgorszy scenariusz, jaki może nam się w kraju ziścić. Widzieliśmy to od kilkunastu tygodni, że ta epidemia, która początkowo ograniczała się tylko do Chin, niestety została zawleczona do Europy. To, co się wydarzyło we Włoszech, ale nie tylko we Włoszech, bo także i w Niemczech, mamy wzrost zachorowań, także we Francji widzimy, że te nowe przypadki także są już u nas w kraju. Trzeba się liczyć z tym, że także tych przypadków u nas będzie zdecydowanie więcej, niż w tej chwili. Dlatego te wszystkie działania, które w tej chwili podejmowaliśmy, podejmujemy teraz - specustawa, która wchodzi w życie, będą służyły temu, aby na wypadek tego, że ta epidemia się w Polsce pojawi, byśmy byli na to gotowi – podkreślał wiceminister zdrowia.
Na pytanie, czy możliwe, że przed nami także – podobnie jak we Włoszech - odwoływanie imprez masowych, a w sklepach puste półki, odpowiedział:

- Puste półki to jest efekt tylko paniki, bo wiem, że to do niczego nie prowadzi. Ja osobiście nie robiłem większych zakupów na najbliższe dni, czy tygodnie. Ta panika, która może się niestety wymknąć spod kontroli, dlatego staramy się codziennie przekazywać nowe informacje, nie ukrywamy żadnych informacji – powiedział.

Wiceminister zdrowia: Pieniądze nie grają roli - przeznaczymy tyle, ile będzie potrzeba, zdrowie Polaków jest najważniejsze

- W tej chwili uzupełniamy zapasy, czy do szpitali zakaźnych, czy też do stacji pogotowia ratunkowego, czy także do lekarzy rodzinnych - takie maseczki, środki ochrony osobistej będą trafiać. No ale te zapasy są, jakby ograniczona jest tego pula, dlatego trzeba je uzupełniać, trzeba wykonywać nowe zamówienia. Na to niestety są potrzebne pieniądze, ale od początku i pan prezydent, i pan premier podkreślali, że kwestia pieniędzy tu nie gra roli, przeznaczymy tyle pieniędzy, ile będzie na to potrzeba, zdrowie Polaków jest najważniejsze – wskazał.

Wiceminister zdrowia podkreślał, że koronawirus przenosi się przede wszystkim z człowieka na człowieka.

- Taki wirus, żeby żyć, potrzebuje organizmu żywego, czyli potrzebuje człowieka lub zwierzęcia. Na przedmiotach martwych różnie eksperci mówią, to jest kilka godzin, może ten wirus się utrzymywać, dlatego jak wracamy z pracy, ze sklepu, to pierwszą rzeczą, to jest prawda mycie rąk i to nie krótkie, statystyki mówią, że myjemy 5 sekund tylko, a powinniśmy myć przynajmniej 30 sekund – przypominał.

Kraska podkreślał, że jeżeli używamy maseczek ochronnych to trzeba to robić prawidłowo. - Mamy dane z Włoch, że wiele zakażeń to było właśnie wskutek nieumiejętnego używania środków ochrony osobistej, czyli maseczek, kombinezonów. Też trzeba wiedzieć, jak ten sprzęt używać, taka maseczka typowa, jak ja to nazywam chirurgiczna, no to mniej więcej starcza na około 20 minut, potem powinniśmy tę maseczkę wyrzucić – powiedział.

Kraska przestrzegał przed nieuczciwymi producentami, którzy oferują środki rzekomo dające 100-procentową ochronę przed koronawirusem.

- W internecie, czy w mediach społecznościowych pojawiają się właśnie takie i to reklamy, i takie super sposoby - jak możemy się wyleczyć z koronawirusa i jak możemy się ustrzec przed nim. Nie ma takich cudownych leków, nie ulegajmy tym informacjom. (...) To jest naciąganie obywateli na coś, co właściwie się nie sprawdza, więc to jest kłamanie, kłamstwo powinno być karane – podsumował.

Czytaj też:
Specustawa ws. koronawirusa weszła w życie

Źródło: TVP Info
 9
Czytaj także