W środę, 2 listopada, na oddziale położniczym szpitala w Starachowicach rozegrały się dramatyczne sceny. Kobieta bez pomocy lekarzy, między łóżkami na podłodze sali szpitalnej, urodziła swoje dziecko, które od jakiegoś czasu było już martwe. Pomimo próśb jej męża nikt z personelu medycznego nie zainterweniował.
Szpital prowadzi wewnętrzne postępowanie w tej sprawie. Swoje śledztwo z urzędu wszczęła również prokuratura. Postępowanie prowadzone jest pod kątem narażenia na niebezpieczeństwo życia i zdrowia kobiety. Zabezpieczono już dokumentację medyczną, która zostanie przeanalizowana. Odbędzie się też sekcja zwłok martwego dziecka.
– Wyjaśnimy tę sytuację w każdym szczególe. Jeżeli okaże się, że jakieś osoby są winne, to na pewno będą wobec nich wyciągnięte konsekwencje – oświadczył w rozmowie z TVP Info minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który w placówce w Starachowicach zarządził specjalną kontrolę. Dyrekcja szpitala wyda swoje oświadczenie dopiero w poniedziałek.
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
