„Zakute łby” – w ten sposób premier Donald Tusk nazwał na opublikowanym w poniedziałek nagraniu tych, którzy krytykują program SAFE.
"Zakute łby". Tumanowicz: Tusk potrzebuje SAFE
Witold Tumanowicz, wiceszef klubu Konfederacji, pytany przez DoRzeczy.pl o słowa szefa rządu, ocenił, że „pan premier chyba nie zwrócił uwagi na to i nie potrafi słuchać ze zrozumieniem argumentów przeciwko SAFE”.
– Mam też wrażenie, że w tym wypadku, Donald Tusk potrzebuje narzędzia SAFE do tego, aby Komisja Europejska miała pałkę do ingerowania w politykę wewnętrzną Polski. Mechanizm warunkowości jest jednym z gwarantów tego, że Donald Tusk zatrzyma władzę po 2027 roku, bo będą po prostu różnego rodzaju szantaże i naciski, a cała kampania w 2027 roku będzie przez KO projektowana w taki sposób, żeby mówić: „jeśli zagłosujesz na Konfederację bądź też inne partie opozycyjne, to stracicie finansowanie z SAFE”. Tak jak było przy KPO – tłumaczył.
Konfederacja przeciwko KPO i SAFE
Na uwagę, że Konfederacja była także przeciwko KPO, a teraz jest przeciwko SAFE, Witold Tumanowicz odpowiedział, że Konfederacja jest przeciwko pożyczkom, w którym nie widzi się pułapki wokół sera.
– Prawda jest taka, że w tym wypadku Prawo i Sprawiedliwość dało się złapać na tę pułapkę i moim zdaniem poniosło tego konsekwencje, bo ostatecznie pieniędzy z KPO nie dostało, a zostały one odblokowane dopiero, kiedy utracili władzę. Więc warto się uczyć na błędach i nie brać pożyczek od niewiarygodnych pożyczkodawców – wyjaśnił.
Dopytywany, czemu – jego zdaniem KO wstrzymała się w Sejmie od głosu w sprawie KPO, a teraz tak zagorzale popiera SAFE, z kolei PiS na odwrót – głosował za KPO, a teraz jest przeciwko SAFE, Witold Tumanowicz przypomniał, że „gdy była podobna sytuacja z KPO, który zresztą był przecież tematem kampanijnym w 2023 roku, to tak warto przypomnieć, że Ko wstrzymała się od głosu, a KPO przegłosowała Lewica z PiS”.
– To jest ogromna hipokryzja ogromna. Prawo i Sprawiedliwość dało się nabrać na tą pułapkę. Teraz oczywiście słusznie argumentuje, że jest to pułapka, ale rzeczywiście z kolei KO też słusznie wypomina hipokryzję w tym zakresie PiS. PiS i KO tak naprawdę grają w zależności od tego, który z nich rządzi – stwierdził.
Przypomniał, że „tylko Konfederacja była konsekwentnie przeciwna zarówno braniu pożyczki z KPO, jak i teraz jesteśmy przeciwni pożyczce z SAFE, ponieważ jest to niebezpieczna pożyczka”.
– Potrzebujemy tych pieniędzy, ale nie potrzebujemy od lichwiarza, który nam to będzie trzymać na smyczy. Są pewne pieniądze, których się nie bierze, jeśli kosztem są wartości takie jak suwerenność, czy niepodległość – dodał.
SAFE pretekstem do wprowadzenia euro w Polsce?
Witold Tumanowicz zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię – „wielu polityków KO argumentuje, że są to najtańsze pieniądze na rynku i nie znajdziemy tańszych”.
– Tak samo były argumentowane kredyty we frankach osobom, które je brały. Problem polega na tym, że są one obarczone ogromnym ryzykiem kursowym, a przez 45 lat nie ma żadnej gwarancji, że będzie się utrzymywał kurs w taki sposób. Jeśli będą jakieś zawirowania w tym zakresie, a złotówka będzie się osłabiać, to ta pożyczka może stać się dużo bardziej kosztowna niż nawet zaciągnięcie długu na własnym rynku. Jeśli pojawi się tego typu sytuacja, to oczywiście politycy KO będą argumentować: „no to w takim wypadku przyjmijmy euro”. Czyli będą mieli zarówno pałkę po stronie Komisji Europejskiej, żeby utrzymać władzę, jak i być może efektem ubocznym pożyczki SAFE będzie wprowadzenie w Polsce euro i pozbycie się złotówki – ocenił.
Czytaj też:
Znany ekspert nie zostawił suchej nitki na SAFE. "Pieniędzy nie dostaniemy"Czytaj też:
Kolejny kraj odrzucił SAFE. Zajączkowska: Według Tuska to też "zakute łby"?
