Jak podaje "Gazeta Wyborcza", wobec filmu "XI. Nie bądź obojętny" o ocalałym z Holokaustu pojawiły się zarzuty o antypolski, antyizraelski i antyamerykański wydźwięk.
Była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Hanna Machińska powiedziała dziennikowi Adama Michnika, że film "ma szansę stać się pierwszym półkownikiem we współczesnej Polsce".
"Gazeta Wyborcza" relacjonuje, że trwający 73 minuty dokument "jest testamentem Mariana Turskiego, ocalałego z Holocaustu polskiego publicysty, który zmarł 18 lutego 2025 r. i niemal do śmierci przestrzegał przed tym, że na współczesny świat 'może spaść nowe Auschwitz'".
– Uważam, że film powinien być pokazywany w szkołach i na uczelniach. Tymczasem nawet z tym ostatnim jest problem. W ubiegłym tygodniu z pokazania filmu studentom wykręciły się władze Uniwersytetu Warszawskiego. Uznały, że decyzję musi podjąć samorząd studencki – mówi w rozmowie z dziennikiem Hanna Machińska.
Sikorski: Podtrzymuję stanowisko
Zwrócono uwagę na rolę, jaką odegrał w sprawie szef MSZ Radosław Sikorski. Wicepremier odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.
"Ceniłem Mariana Turskiego i film o nim uważam poruszający. Faktycznie zasugerowałem usunięcie fragmentu pokazujące polskiego żołnierza strzegącego granicy z Białorusią w kontekście przestróg przed faszyzmem" – napisał Sikorski na portalu X.
"Podtrzymuję stanowisko" – dodał minister spraw zagranicznych.
Kim był Marian Turski?
Marian Turski urodził się w 1926 roku jako Mosze Turbowicz w Druskiennikach w rodzinie polskich Żydów. Kiedy wybuchła wojna, wraz z rodziną trafił do łódzkiego getta. Później członkowie jego rodziny zostali wywiezieni do Auschwitz. On sam został deportowany do obozu w 1944 roku. Marian Turski przeżył marsz śmierci do Buchenwaldu, cztery miesiące później kolejny do Theresienstadt.
Po wojnie mieszkał w Warszawie. Działał w młodzieżowej organizacji PPR. Pracował w dziale prasowym PZPR, a od 1958 r. kierował działem historycznym tygodnika "Polityka".
Szerokim echem odbiło się jego przemówienie wygłoszono w Auschwitz podczas uroczystości 75. rocznicy wyzwolenia obozu. – Auschwitz nie spadło z nieba – mówił Turski. – To się wydarzyło, to znaczy, że się może wydarzyć, to znaczy, że to się może wydarzyć wszędzie – przekonywał.
Dalej były więzień obozu podkreślał, że przyzwolenie na takie nieludzkie działania rodzą się z obojętności. – Zaczynamy się oswajać z myślą, że można kogoś wykluczyć, stygmatyzować, kogoś wyalienować – tłumaczył. – Istotą demokracji jest to, że większość rządzi, ale demokracja na tym polega, że prawa mniejszości muszą być chronione. Nie bądźcie obojętni, kiedy jakakolwiek władza narusza przyjęte umowy społeczne, już istniejące. Bądźcie wierni przykazaniu. Jedenaste przekazanie: nie bądź obojętny – podkreślał Turski. Tamto przemówienie wielu odczytało jako manifest polityczny wymierzony w ówczesną władzę Zjednoczonej Prawicy.
Marian Turski zmarł 18 lutego 2025 roku w wieku 98 lat.
Czytaj też:
Pożegnanie Mariana Turskiego. Obecni m.in. Trzaskowski i prezydent NiemiecCzytaj też:
Modlitwa na zakończenie 80. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau
