KrajWarzecha krytykuje działania policji. "Niektórzy fani obecnej władzy wychodzą z takiego założenia"

Warzecha krytykuje działania policji. "Niektórzy fani obecnej władzy wychodzą z takiego założenia"

Łukasz Warzecha,
Łukasz Warzecha, " Do Rzeczy" / Źródło: PAP / Rafał Guz
Dodano
Burzę w mediach wywołały starcia Policji z uczestnikami strajku przedsiębiorców, do jakich doszło w sobotę w Warszawie.

Uczestnicy zgromadzenia na placu Zamkowym nie stosowali się do wezwania o rozejście się. Funkcjonariusze otoczyli protestujących kordonem i zaczęli ich legitymować. Demonstranci byli prewencyjnie zatrzymywani. Policja użyła gazu łzawiącego.

"Niestety mamy do czynienia z przypadkami agresji wobec policjantów. W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy użyto środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i gazu" – poinformowała na Twitterze Komenda Stołeczna Policji. "Niestety pomimo obowiązującego zakazu zgromadzeń, na Placu Zamkowym w Warszawie zebrali się protestujący. Policjanci do uczestników kierowali komunikaty o zachowanie zgodne z prawem" – informowała Komenda na początku protestu.

Doszło do przepychanek. Funkcjonariusze próbowali odebrać demonstrującym banery.

Takie postępowanie służb krytycznie ocenia publicysta "Do Rzeczy" Łukasz Warzecha. Jego zdaniem, nawet jeśli zgromadzenie było nielegalne, policja nie powinna zachowywać się tak brutalnie. "Jedna ogólna, ważna uwaga: nawet jeśli zgromadzenie nie zostało zarejestrowane, to nie oznacza automatycznie, że policja może je rozjechać pałami, gazem i czym tam jeszcze. A wydaje mi się, że niektórzy fani obecnej władzy wychodzą z takiego założenia" – napisał Warzecha na Twitterze.

Czytaj także:
"Zlatuje się cała żulia z miasta". Ziemkiewicz ostro o starciach podczas strajku przedsiębiorców
Czytaj także:
Budka zapowiada interwencję ws. zajść w Warszawie. "Gdy władza się boi..."


/ Źródło: Twitter

Czytaj także

Od północy z 10 na 11 lipca trwa cisza wyborcza [Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę 12 lipca. Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także