Prezydent Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że postanowił zawetować ustawę wprowadzającą tzw. rozwody pozasądowe, która miała umożliwić rozwiązanie małżeństwa za porozumieniem stron przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego z pominięciem drogi sądowej.
Weto w tej sprawie pozytywnie ocenił Łukasz Warzecha. We wpisie zamieszczonym na platformie X publicysta "Do Rzeczy" odparł argumenty koncentrujące się na kwestii wolności. Zwolennicy wprowadzenia do polskiego porządku prawnego wspomnianego aktu normatywnego twierdzą bowiem, że ten typ rozwodów powinien być możliwy właśnie na zasadzie poszanowania wolności człowieka. Pomijają jednak nieodzowną tej najważniejszej ludzkiej właściwości kwestię odpowiedzialności.
Warzecha: Wolność to brak przymusu
"W sprawie ustawy o makdonaldyzacji rozwodów. Nie, szanowni Państwo, wolność nie polega na "róbta co chceta" i na usuwaniu jakichkolwiek konsekwencji własnych decyzji. Wolność według jej klasycznej definicji, którą uważam za jedyną właściwą, to brak przymusu (a więc zakazów i nakazów)" – podkreślił.
"Zawarcie małżeństwa łączy się z konsekwencjami"
"W przypadku małżeństwa dokładnie tak jest: polskie państwo nie zmusza do zawierania małżeństw ani nie zabrania rozwodów. Można ze sobą żyć bez ślubu. Wtedy można też bardzo łatwo się rozstać. Natomiast zawarcie małżeństwa łączy się z konsekwencjami i ma się łączyć. Brak zgody na ułatwienie rozwodu (w tym wypadku bez dzieci) nie jest w żadnym wypadku odbieraniem nikomu wolności" – ocenił publicysta.
Premier niezadowolony z weta prezydenta ws. rozwodów w USC
Szef rządy zapytany w Sejmie przez dziennikarzy o decyzję prezydenta ocenił, że oba weta są "skandaliczne". W ocenie Donalda Tuska ustawa o rozwodach pozasądowych miała być "ułatwieniem dla wielu ludzi, którzy pogodzili się z rozwodem, chcą to zrobić w sposób pokojowy, prosty".
– Prezydent to zawetował, kompletnie nie rozumiem dlaczego – oświadczył, dodając, że weta oznaczają "bałagan i dezorganizację państwa". – Prezydent, tak konsekwentnie wszystko wetując, naprawdę zagraża bezpieczeństwu i stabilności państwa. Tak się nie powinno postępować – powiedział premier.
Czytaj też:
Rozwody pozasądowe. Kosiniak-Kamysz krytykuje Nawrockiego
