Zgromadzenie liczyło kilka tysięcy osób. Demonstranci przemaszerowali przez stolicę Włoch, niosąc transparenty z hasłami wzywającymi władze do rozpoczęcia obowiązkowych deportacji migrantów do ich krajów pochodzenia.
Protest w Rzymie. Domagają się deportacji nielegalnych migrantów
W marszu wzięło udział wiele społecznych organizacji prawicowych, w tym suwerenistyczny ruch Casapound przez przeciwników określany jako "skrajnie prawicowy" i "neofaszystowski". – Chcemy wyrzucić nielegalnych imigrantów, bo nie powinni tu być – powiedział rzecznik Casapound Luca Marselli.
Włoski działacz oznajmił, że kraj powinni opuścić również ci legalni migranci, którzy wyraźnie nie zasymilowali się z gospodarzami. – Ponieważ nie jesteśmy poprawni politycznie, mówimy również, że chcemy odesłać do domu legalnych imigrantów, którzy ewidentnie nie przystosowali się ani nie zintegrowali – dodawał.
Narodowa Przyszłość – nowa partia we Włoszech
Jednocześnie w Rzymie odbył się inauguracyjny zjazd partii Futuro Nazionale (Narodowa Przyszłość), nowo powstałej prawicowej grupy politycznej, założonej przez Roberto Vannacciego, byłego generała, a obecnie deputowanego do Parlamentu Europejskiego.
Vannacci wyraził na konferencji prasowej bezkompromisowe stanowisko w sprawie kontroli granicznej, stwierdzając, że gdyby to od niego zależało, Włochy przestałyby wpuszczać do siebie migrantów.
Vannacci krytykuje rząd Giorgii Meloni za zbyt łagodną politykę w zakresie problemu migracyjnego. Wcześniej był związany z Ligą, na której czele stoi wicepremier Matteo Salvini. Jego pojawienie się na scenie politycznej oznacza, że premier Meloni, liderka prawicowej partii Bracia Włoscy (Fratelli d'Italia), wraz ze swoimi koalicjantami, będzie miała kolejną konkurencyjną formację po prawej stronie włoskiej sceny politycznej.
Sondaże opinii publicznej wskazują, że Narodowa Przyszłość może zdobyć 4,5 proc. wyborców, zyskując poparcie przede wszystkim kosztem Ligi Salviniego. Ruch Vannacciego ma już swoją pozycję w parlamencie, ponieważ ośmiu obecnych parlamentarzystów zmieniło ugrupowanie, by dołączyć do Narodowej Przyszłości.
Czytaj też:
Niemiecka polityk: Merkel pod sąd za sprzedanie własnego naroduCzytaj też:
Zamieszki i niewygodne protesty. Władze uruchomiły cenzurę internetu
